Rozmowy o wartościach materialnych i niematerialnych są trudne, ponieważ nie o same rozmowy tutaj chodzi. Jeśli przekaz rodziców na ten temat koncentruje się tylko na słowach kierowanych do dzieci: „To za drogie”; „Nie stać nas”; „Nie musisz mieć wszystkiego od razu”; „Skup się na pracy, a nie na żądaniach kolejnych gadżetów” – efekt prawdopodobnie będzie daleki od zamierzonego. Jak więc wychowywać, aby dziecko znało wartość nie tylko przedmiotów? Rozmowy o finansach
Wprowadzanie dzieci w świat finansów jest trudne, to nie ulega wątpliwości. Rodzice mają różne doświadczenia w tym temacie, m.in. związane z sytuacją finansową swoją i rodziny, w której się wychowywali. Mają także własne strategie zarządzania finansami. Co łączy zatem te różne stanowiska? Trudność w przekazywaniu dzieciom swoich doświadczeń z finansami, ponieważ same rozmowy o pieniądzach i zarządzaniu nimi w rodzinie bledną wobec doświadczeń, które zbiera dziecko na co dzień, słuchając lub uczestnicząc w wydarzeniach z tym związanych.
Przeszkadzają także stereotypy społeczne: „O pieniądzach się nie rozmawia”; „Postaw się a zastaw się”; „Nieważne ile masz, ważne ile wydajesz”; „To, co masz, świadczy o Tobie” itd. Jeśli takie myślenie kieruje rodzicami, to gdy nałożymy je na doświadczenia dzieci ograniczone do najbliższego środowiska, otrzymamy obraz ich świadomości finansowej. Dzieci nie pytają, czy możemy sobie na coś pozwolić – dzieci chcą mieć.
Nastolatek oczekuje od rodziców zapewnienia mu takiego statusu finansowego, jaki obserwuje u znajomych, nie uwzględniając sytuacji finansowej własnej rodziny: „Ja muszę mieć ten telefon”; „Wszyscy mają konsolę”; „Dlaczego nie jedziemy za granicę na wczasy?”. Jak więc budować świadomość finansową dziecka?
Odpowiedzialność finansowa dziecka
Podobnie jak w każdym aspekcie wychowania kluczowy jest przykład. Model zarządzania finansami, który dziecko obserwuje i którym „nasiąka” w domu, będzie dominował w jego życiu przynajmniej do czasu, gdy jako młody człowiek zdobędzie wystarczającą wiedzę i świadomość, aby zacząć budować własną strategię. Ale to wymaga czasu, nauki i samoświadomości. Nie jest to proste dla nastolatka, a tym bardziej dla dziecka.
A jeśli mówi: „Ja muszę mieć ten telefon”? Wtedy porozmawiajcie o możliwościach, jakie dają oszczędzanie, zarobienie tej kwoty, rezygnacja z innych rzeczy, aby nabyć dokładnie to, co w tej chwili jest ważne…
Realizacja celów finansowych to odpowiedzialność osoby, która te cele wyznaczyła. Uwaga na skrajności. Znam rodzinę, która przy bardzo wysokim statusie życia nieustająco rozmawia o pieniądzach, kierując do członków dalszej rodziny i grona znajomych wypowiedzi w rodzaju: „Po to pracuję na trzech etatach, żeby mogła chodzić na te korepetycje”; „Nie po to harujemy, żeby nie latać na wakacje”; „To się nie opłaca”; „Myślimy, żeby zainwestować, bo będą potrzebne pieniądze na studia dla córki”. Zaś pytana o wrażenia z zagranicznego pobytu, odpowiada: „Za takie pieniądze oczekiwaliśmy więcej”; „Wszystko bardzo drogie”; „Człowiek na nic nie może sobie pozwolić”.
Świat kręci tylko wokół pieniądza. I drugi skrajny przykład: „Jakoś to będzie”; „Nie myślę o przyszłości, zawsze jakoś się układało”; „Moje dzieci wiedzą, że nie dostaną, więc nawet nie proszą”. Jaką świadomość finansową zbudują rodzice obu rodzin u swoich dzieci?

Na co więc postawić w wychowywaniu do świadomości finansowej?
Na złoty środek. Rozmowy o finansach są ważne, ale ocenianie każdego aspektu życia tylko przez pryzmat kosztów bardzo ogranicza, jeśli zaś postawimy na całkowite unikanie tego tematu, dla dzieci może to oznaczać, że albo pieniądze „jakoś się znajdują”, albo że nawet jeśli je masz, to wydawanie ich jest nieodpowiedzialne.
Co może pomóc w budowaniu świadomości finansowej dziecka? - Uczenie dziecka zarządzania pieniędzmi poprzez kieszonkowe, które otrzymuje od najmłodszych lat. Rozmowy o sposobach oszczędzania i wydawania pieniędzy na pewno wtedy pomogą. Ważne, aby dziecko czuło, że to są jego pieniądze, więc wydaje tak, jak chce, przyjmując odpowiedzialność za skutki. Np. wydało całe kieszonkowe na gadżety, to do końca miesiąca nie ma swoich pieniędzy.
- Umożliwienie dziecku śledzenia sposobu oszczędzania. Nie chodzi o to, że dziecko ma mieć wgląd w konta rodziców, ale o pokazywanie, jak pomnażać oszczędności. Mogą to być także skarbonki przeznaczone na konkretny cel.
- Udział dzieci we wspólnym planowaniu niektórych wydatków, np. wyjazdów wakacyjnych, nowych sprzętów elektronicznych dla domu itd.
- Podkreślanie, że pieniądze nie są celem same w sobie, ale stanowią ważne narzędzie do budowania komfortu życia.
- Zachęcanie i umożliwianie nastolatkom podejmowanie wakacyjnych prac, podczas których mogą zarobić własne pieniądze i przeznaczyć je, na co chcą.
Dziel się radością z życia, a nie z posiadania
Świadomość finansowa i umiejętność zarządzania finansami jest w życiu bardzo ważna, ale są jednak rzeczy ważniejsze. Jeśli w swoim postępowaniu zbyt mocno postawisz na te umiejętności, możesz spowodować, że Twoje dziecko skupi się na wartościach materialnych, a zgubi to co daje poczucie szczęścia i spełnienia: docenianie relacji, empatię, przyjaźnie, poczucie oparcia w drugim człowieku, radość wspólnego cieszenia się pięknem i dobrem. O wartości człowieka nie decyduje stan jego posiadania, ale cechy, które rozwijają jego samoświadomość i poczucie odpowiedzialności społecznej. Im więcej pracujesz nad kompetencjami emocjonalno-społecznymi, tym silniej odczuwasz radość przeżywania kolejnych dni. A pieniądze? Są ważne, aby zapewnić dobre warunki do życia i rozwoju dla siebie i swoich bliskich, jednak nie mogą być wyznacznikiem wartości człowieka.
Maria Tuchowska Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.