Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak słuchać dziecka, aby je usłyszeć

Wbrew pozorom to, że słuchamy, wcale nie oznacza, że słyszymy. Nie wystarczy skupić uwagi na docierających do nas dźwiękach i słowach. Trzeba też świadomie skierować uwagę na to, co druga osoba mówi. Okazuje się, że autentyczne słuchanie, szczególnie w obecnych czasach, staje się sztuką. Jak uważnie słuchać? Na czym się skupić? Usłyszenie własnego dziecka jest możliwe, ale wymaga uważności i refleksji. Choć świat szybko się zmienia, potrzebujemy tego wszyscy – bycia usłyszanym.

Słuchanie, aby usłyszeć

Choć komunikacja następuje w chwili, gdy zaczynamy mówić do drugiej osoby, podstawą zrozumienia jest to, co zachodzi w procesie przetwarzania
usłyszanych słów. Dobry słuch nie wystarczy. Owszem, usłyszymy to, co rozmówca do nas powie, jednak odkryjemy, co tak naprawdę kryje się pod wypowiadanymi słowami dopiero wtedy, gdy zaczniemy słuchać aktywnie. Nie jest to wcale takie proste, a dochodzenie do potrzeb i uczuć wymaga wielu ćwiczeń. Dlaczego przekazywane słowa nie są po prostu jasnymi komunikatami, a ich rozumienie wymaga tyle uważności i pracy? Ponieważ wszystko, co słyszymy, przechodzi przez nasze obawy, kompleksy, doświadczenia i uprzedzenia, które mniej lub bardziej mogą zniekształcać odbiór.

Jeśli do tego dołożymy komunikaty zaprzeczające („Nic się nie stało”, „Nie ma powodu do niepokoju”, „Na pewno tak mocno nie boli”), rady („Idź i napraw to”) czy obronę drugiej strony („Rozumiem reakcję twojej koleżanki”), uniemożliwimy autentyczną komunikację. Nie pomaga również tak często pojawiające się w rozmowie pytanie „dlaczego?” („Dlaczego płaczesz?”, „Dlaczego tak się zachowujesz?”, „Dlaczego się smucisz”?). Niby dążymy do poznania przyczyny problemu, chcąc pomóc, jednak druga osoba najczęściej nie wie i nie rozumie, skąd pojawiły się w niej dane odczucia, a takie dopytywanie się może sprawić, że się wycofa z rozmowy.

Zakłócenia w autentycznym słuchaniu

Zakłóceń zniekształcających rozumienie komunikatów jest wiele. Dochodzi do nich na przykład wtedy, gdy słuchając czyjejś wypowiedzi, nie możemy się doczekać, by wtrącić swoje obawy i nawiązać do własnych doświadczeń. Rodzice często nie są nawet świadomi, jak duży wpływ mają na to, co dzieje się na poziomie słów. Zakłócenia w komunikacji z dzieckiem pojawiają się w efekcie niepotrzebnych i nierzadko nieświadomych zabiegów, do których należą m.in:

  • dawanie rad,

  • forsowanie swojego zdania,

  • pouczanie,

  • osądzanie,

  • upominanie,

  • moralizowanie,

  • zaprzeczanie,

  • ignorowanie.
Takie wypowiedzi często są kuszące, proste i pozornie efektywne. Jeśli dziecko mówi, że jest zmęczone, rada „idź się połóż” wydaje się w danym momencie najodpowiedniejsza. W rezultacie jednak w codziennym życiu pozostaje niewiele miejsca na akceptację uczuć, emocjonalne zrozumienie, niejako wczucie się w emocje i w sytuację dziecka. Język empatii, który nie zaprzecza uczuciom, nie jest naturalny, lecz można się go nauczyć.

a_jak_sluchac_dziecka_LR_graf_1.jpg

Aktywne słuchanie bez mówienia od siebie

Aby aktywnie słuchać dziecka, trzeba w pewnym sensie wejść w jego „skórę”. Podstawą jest tutaj nastawienie na odbiór. Usłyszenie dziecka wcale nie jest takie oczywiste, jeśli nie zatrzymamy się przy nim i nie poświęcimy mu czasu, rezygnując na chwilę z rozpraszających nas spraw. Uważne słuchanie wymaga świadomego kierowania uwagi na to, co mówi dziecko. Ile razy zdarzyło nam się, że zaprzątnięci własnymi myślami tak naprawdę nie wiemy, o czym ktoś do nas mówił? Oprócz uważnego słuchania niezmiernie ważna jest również otwartość na rozmówcę i akceptacja. W tym celu musimy odłożyć na bok wszelkie zakłócenia, własne założenia, uprzedzenia czy obawy i całego siebie skierować na rozmówcę. Aby przyjrzeć się dziecku, bez własnej oceny sytuacji czy filtrów doświadczeń nakładanych na jego przeżycia, potrzebujemy w sobie dużo przestrzeni.

Co jest potrzebne, aby usłyszeć dziecko?

  • Postawa autentycznej obecności i zaangażowania: odłożenie na bok wszystkich spraw, telefonu komórkowego, skupienie uwagi wyłącznie na dziecku i jego słowach;

  • Postawa autentycznej obecności i zaangażowania: odłożenie na bok wszystkich spraw, telefonu komórkowego, skupienie uwagi wyłącznie na dziecku i jego słowach;

  • Postawa pokazująca: „To, co do mnie mówisz, jest ważne”;

  • Świadomość własnych emocji, własnego odbioru sytuacji i ewentualnych zniekształceń;

  • Brak oceny i krytyki tego, co dziecko mówi, co przeżywa, jak chce sobie poradzić z sytuacją;

  • Powstrzymanie się od wyciągania upraszczających wniosków, odruchowego oceniania i poszukiwania odpowiedzi za dziecko;

  • Życzliwość i troska.
Aby stać się bardziej uważnym na to, co mówi dziecko, dobrze jest powstrzymać się od natychmiastowej reakcji. Nabierzmy świadomości, obserwujmy własne emocje, wsłuchujmy się, nie przeoczając komunikatów niewerbalnych.

Co daje dziecku bycie usłyszanym

U dziecka słyszanego przez swoich rodziców tworzą się silne podstawy dla umiejętności komunikacyjnych i kompetencji społecznych w przyszłości. Dziecko wysłuchane doświadcza ukojenia w trudnej sytuacji, otrzymuje informację, że się liczy, a jego głos jest ważny. Czuje się akceptowane takim, jakie jest. Co więcej, dziecko uczy się słuchania swoich potrzeb oraz emocji i na tej podstawie buduje zaufanie do siebie samego.





Anna Chmielewska
Nauczyciel dyplomowany, pedagog, terapeuta pedagogiczny, surdopedagog, terapeuta ręki. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym z różnego typu zaburzeniami. Stosuje elementy Dialogu Motywującego i mediacji. Specjalizuje się w terapii pedagogicznej, technikach szybkiego zapamiętywania i uczenia się oraz w kinezjologii edukacyjnej.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: