Zazdrość o rodzeństwo może pojawić się na każdym etapie rozwoju dziecka – zarówno w dzieciństwie, jak i w okresie nastoletnim. Zdarza się, że dotyka nawet osób dorosłych. Z najsilniejszą zazdrością zwykle mamy do czynienia, kiedy w domu pojawia się młodsze rodzeństwo. To najlepszy moment, by tę zmianę przepracować i zapewnić rodzinie względny spokój. Nawet jeśli rodzeństwo było oczekiwane, a nasze pierworodne dziecko było przygotowane na pojawienie się brata lub siostry, zawsze będzie to dla niego nowa sytuacja, która zachwieje jego poczuciem bezpieczeństwa. Odchodzi to, co dobrze znane, i pojawia się nowe, a wraz z nim niepewność – czy rodzice nadal mnie kochają, czy nadal jestem ich ukochanym synkiem czy córeczką. Niezaopiekowanie się obawami i frustracjami pierworodnego może pozostać z nim na długo, czasem na zawsze. W efekcie nawet w okresie dorosłości żywi zazdrość o brata czy siostrę.
Zazdrość w rodzeństwie – co czuje starsze dziecko
Kiedy pojawia się młodsze rodzeństwo, uwaga niemal całego świata jest skierowana w jego stronę. Zwykle starsze dziecko przestaje być dostrzegane, a rodzice wymagają od niego zbyt wiele, jeśli chodzi o zrozumienie i zaakceptowanie nowej sytuacji. Dziecko odczuwa złość, frustrację i zazdrość o niemal wszystko, czego doświadcza brat lub siostra, a czego ono jest pozbawiane. A przecież jeszcze do niedawna było na pierwszym miejscu. Jaka jest sytuacja pierworodnego?
- Odczuwa złość, że musi teraz dzielić się z kimś swoimi ukochanymi rodzicami, ich uwagą i bliskością.
- Pojawia się frustracja, że musi odraczać realizację własnych potrzeb, ponieważ rodzice częściej zajmują się rodzeństwem i jego potrzebami.
- Pojawia się żal wywołany stratą.
Jeżeli rodzice nie zaopiekują się emocjami, potrzebami i odczuciami starszego dziecka, to bez wątpienia pojawią się w nim niechęć i zazdrość o rodzeństwo, a rodzice usłyszą wykrzyczane słowa: „Mam dość, oddajcie go tam, skąd go wzięliście!”. Najlepsze, co możemy wtedy zrobić, to dać mu przestrzeń, aby te nieprzyjemne emocje wybrzmiały i zgodzić się na ich przeżywanie. Czyli zamiast:
- „Przestań się tak zachowywać, to, co mówisz, jest niedorzeczne, zachowuj się, jak przystało na starszą siostrę”.
Powiedz:
- „Widzę, że czasami twój brat strasznie Cię denerwuje, tak bardzo, że chciałabyś, żeby było jak dawniej, zanim się pojawił”.
Rodzice zwykle obawiają się, że tego rodzaju zdania mogą wzmocnić złość i zazdrość starszego dziecka. Nic bardziej mylnego. Jeżeli starsze dziecko zostanie zaakceptowane wraz z tym, co przeżywa – z płaczem, krzykiem, złością – poczuje się wysłuchane, dostrzeżone, a co najważniejsze – zaakceptowane i kochane. To przywróci mu zaufanie do rodziców i pozwoli zrozumieć, że choć teraz więcej czasu poświęcają maluchowi, to nadal jest dla nich ważne. Dzięki temu zaakceptuje młodsze rodzeństwo i w ten sposób pojawi się szansa na zbudowanie między nimi dobrej relacji.

Czym jest zazdrość
Zazdrość to uczucie pojawiające się w sytuacji, gdy czujemy frustrację z powodu zagrożenia, które uniemożliwia lub utrudnia nam zaspokojenie potrzeb. W rodzeństwie źródłem tego zagrożenia może być brat lub siostra. Zazdrość jest złożoną emocją: obejmuje gniew, złość, a także stres. Jest też komunikatem wysyłanym przez dziecko, że w relacji czegoś mu brakuje. To nie jest zawiść, egoizm, niedojrzałość czy chęć postawienia na swoim. Zazdrość służy temu, żeby rodzice wreszcie zwrócili uwagę również na mnie, żeby przestali mówić, że powinienem rozumieć, co się dzieje, bo jestem mądrzejszy, starszy, zdrowszy itp. Każdemu dziecku zależy na uwadze i miłości rodziców, dlatego naszą rolą jest znaleźć się tak blisko, jak to tylko możliwe, przy każdym z dzieci. Pamiętajmy, że zazdrość o rodzeństwo może pojawić się nie tylko wtedy, kiedy w domu pojawia się nowe dziecko, ale również w czasie, gdy dzieci wchodzą w okres szkolny czy nastoletni.
Co oznacza zazdrość
1. Faworyzowanie jednego z dzieci – choć nie zawsze dzieje się to na poziomie świadomym. Zdarza się, że rodzice w jakiś sposób wyróżniają jedno z dzieci, traktują je inaczej, ponieważ jest np. bardziej wrażliwe, nieśmiałe, chorowite, niepełnosprawne, starsze, jest dziewczynką czy jest słabsze. Zdania, które sprzyjają zazdrości i rywalizacji, to:
- Ona jest dziewczynką, ustąp jej.
- Nie marudź, on jest bardziej wrażliwy.
- Oddaj bratu zabawkę, on jest młodszy, Ty jesteś starszy i mądrzejszy.
2. Porównywanie i ocenianie – stawianie rodzeństwa za wzór do naśladowania. To nie służy dobrej relacji ani teraz, ani w przyszłości. Komunikaty świadczące o porównywaniu to:
- Popatrz, jak twoja siostra potrafi spokojnie siedzieć przy stole.
- Zosia jest zawsze ubrana na czas, nie to co Ty.
- Boisz się, popatrz, Ania się nie boi.
- On potrafi siedzieć cicho, a Ciebie muszę ciągle upominać.
- Twój brat zawsze znajdzie sobie jakieś zajęcie, pobaw się z nim.
Gdy rodzice akcentują, że zachowanie jednego dziecka jest pożądane i godne naśladowania, wzmacniają w ten sposób zazdrość i złość, co nie pomaga relacjom. Nawet w dorosłości między rodzeństwem utrzymuje się przepaść usłana złością do rodzica, ale i do rodzeństwa. Zdarza się, że nawet jako dorośli mamy żal, że rodzice bardziej kochali siostrę czy brata.
3. Karanie jednego dziecka za to, że zrobiło bratu lub siostrze coś, co nie podoba się rodzicom, np. oszukało, popchnęło czy zniszczyło zabawkę, zwykle ma za zadanie pokazanie drugiemu dziecku, że zrobiło coś niewłaściwego względem rodzeństwa. Nie ma w tym nic złego, lecz że warto się przy tym zastanowić, czy ukarane dziecko rzeczywiście ma szansę dostrzec fakt naruszenia granicy rodzeństwa. Kara zwykle polega na pozbawieniu przywilejów, np. zabraniu telefonu czy komputera, zakazie grania. Kara z definicji powoduje przykrość i dyskomfort. Ukarane dziecko nadal czuje złość, lecz już nie tylko do rodzeństwa, ale i do rodziców. Odpowiedzialnością za całą sytuację obarcza brata lub siostrę, co jeszcze bardziej nakręca między nimi wrogość i zazdrość.
4. Ingerowanie w konflikty z pozycji sędziego – przeprowadzanie śledztwa, kto zaczął, kto jest winny, co zrobił; ustalanie, kto jest prowodyrem, a kto poszkodowanym i wydawanie werdyktu. Dziecko, które zostaje uznane za winne, zwykle ma żal do rodziców, że nie byli obecni przy konflikcie i że nie wiedzą, co zaszło, a wydają w jego mniemaniu niesprawiedliwy wyrok. Ma żal i poczucie bycia niezrozumianym, a do rodzeństwa czuje złość i jest przekonane, że rodzice jak zwykle faworyzują to drugie. Z drugiej strony pobrzmiewają mi w głowie słowa 14-latka, który miał żal do rodziców, że nigdy nie interweniowali, kiedy jego młodszy brat niszczył mu misternie zbudowane pojazdy kosmiczne z klocków Lego, popychał go, szczypał. Jak mówił: „Moi rodzice nawet nie chcieli wiedzieć, co zaszło”.
Co wspiera relacje bez zazdrości
1. Zadbanie o każde dziecko z osobna, np. wspólny czas tylko z jednym dzieckiem i zapewnienie mu w ten sposób poczucia, że jest wyjątkowe i jedyne.
2. Autentyczne zainteresowanie tym, jak każde z dzieci widzi świat i czego w nim doświadcza. Spojrzenie na to z szacunkiem, życzliwością i pokorą bez zakładania „ja wiem lepiej”.
3. Akceptowanie każdego dziecka takim, jakie jest, bez stawiania warunków czy formułowania żądań.
4. Bliskość emocjonalna i fizyczna w relacji z każdym dzieckiem.
5. Reagowanie na to, co dziecko do nas mówi, z szacunkiem i empatią.
6. Zapraszanie dzieci do wspólnego spędzania czasu.
7. Poświęcanie każdemu dziecku tyle uwagi, ile potrzebuje.
8. Zwracanie uwagi na uczucia każdego dziecka, nawet jeśli ich reakcje na to samo zdarzenie są inne.
9. Pamiętanie, że potrzeby każdego dziecka są tak samo ważne.
Zazdrość między rodzeństwem prędzej czy później się pojawi, choć z różną siłą i w różnej formie. Naszą rolą jest baczne obserwowanie tego, co się dzieje pomiędzy naszymi dziećmi, oraz niedopuszczanie do sytuacji, w której jedno z dzieci poczuje się przez nas ignorowane, a drugie wyróżniane. Pamiętajmy, że zazdrość pojawia się wówczas, kiedy jedno z dzieci czuje się niesprawiedliwie traktowane do tego stopnia, że musi walczyć o uwagę rodzica, o jego dobre słowo czy docenienie. Dlatego warto być uważnym na to, jak traktujemy nasze dzieci i czy na pewno robimy to w sposób, w jaki tego potrzebują.
Źródła - Małgorzata Stańczyk, „Rodzeństwo”, wyd. Mamania, Warszawa 2019.
- Agnieszka Stein, „Dziecko z Bliska”, wyd. Mamania, Warszawa 2023.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch synów.