Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Wspieraj dziecko w ustalaniu priorytetów

„Najpierw nauka, potem znajomi” – to zdanie można usłyszeć w wielu domach. I często następujące po nim pełne buntu: „Ale dla mnie znajomi są ważniejsi od szkoły”. Cóż, priorytety rodzicielskie nie zawsze idą w parze z priorytetami nastolatków. Jak je pogodzić? Jak zwykle warto zacząć od tego samego. Od rozmowy.

Wspólne ustalenie priorytetów to podstawa, jeśli chcesz, żeby Twoje dziecko próbowało sprostać zasadom, które wprowadziliście. Nie da się tego zrobić bez ustalenia, co tym priorytetem tak naprawdę jest. Usiądźcie w spokojnej chwili, kiedy nikt się nie spieszy, i przedstawcie swoje argumenty – i Ty, i dziecko.

Wspieranie dziecka w ustalaniu priorytetów

Argumentem rodzica przemawiającym za tym, że szkoła powinna mieć priorytet, może być to, że to od wyników edukacji szkolnej zależy przyszłość dziecka. Warto odwołać się tu do jego marzeń i aspiracji (a nie np. do swoich marzeń, bo na pewno nie sprawdzi się w rozmowie z dzieckiem argument: „Ciotka jest dentystką i zobacz, jak dobrze zarabia. Jakbyś się przyłożyła do biologii, to też mogłabyś zostać stomatologiem!”. To wcale nie musi być marzenie dziecka). Zamiast wymieniać modne i zapowiadające się na przyszłościowe zawody lepiej zapytać dziecko, co chciałoby robić – i wspólnie ustalić, co musi zrobić, żeby te marzenia spełnić. Przykładowy dialog mógłby wyglądać tak:

Dziecko: Kocham zwierzęta. Chcę z nimi w przyszłości pracować.
Rodzic: A więc marzy ci się praca w klinice weterynaryjnej? Sprawdźmy, do jakich przedmiotów musisz się przyłożyć, żeby to marzenie spełnić. Na pewno biologia, dodatkowo chemia, fizyka lub matematyka. Na którym z tych przedmiotów chciałbyś się skupić? Czy potrzebujesz ode mnie jakiejś pomocy? Czy chciałbyś, żebym pomogła ci znaleźć dodatkowe zajęcia, książki, podcasty? Zastanów się, ile czasu mógłbyś tygodniowo poświęcić na naukę biologii. Jak myślisz, czy realne jest dla Ciebie codzienne oglądanie podcastu maturalnego z biologii i robienie przez dwie godziny tygodniowo zadań z matematyki? W które dni i o jakich godzinach chciałbyś to robić?

Takie podejście sprawia, że priorytet rodzica (dobre oceny, stabilny zawód) – staje się też priorytetem dziecka. Warto młodemu człowiekowi uświadomić, że ustalanie priorytetów wiąże się z tym, że każdorazowe powiedzenie „tak” jednej rzeczy – oznacza powiedzenie „nie” innej. Jeśli zdecyduje (w porozumieniu z Tobą), że w każdy wtorek od 18.00 do 20.00 będzie rozwiązywał arkusze maturalne z matematyki, w tym czasie nie będzie mógł rozmawiać ze znajomymi na komunikatorze ani się z nimi spotykać. Oznacza to jednak równocześnie, że na spotkania ze znajomymi bez wyrzutów sumienia może przeznaczyć inny dzień w tygodniu.

Tworzenie planu działania

Dobre życie to życie w równowadze. Choć wielu rodziców chciałoby widzieć swoje dzieci, szczególnie w klasach egzaminacyjnych (ósmej, maturalnej) wyłącznie nad książkami, większość młodych ludzi nie chce tak żyć. Jak to ujęła pewna maturzystka, z którą rozmawiałam: „Nie przestałam tęsknić za swoimi znajomymi i ich potrzebować tylko dlatego, że przeszłam do klasy maturalnej”.

Świadomy rodzic to rozumie i umożliwia dziecku realizację również w tej dziedzinie. Możecie ustalić, że np. piątkowy wieczór i cała sobota to czas, kiedy dziecko realizuje wyłącznie swoje pasje i potrzeby, w tym potrzebę spędzania czasu z rówieśnikami. Wolny czas też ma określony priorytet.
Ważne, żeby również rodzic to sobie uświadomił. My, dorośli, czasami mamy tendencję do traktowania wolnego czasu (i swojego, i dzieci) po macoszemu.

Równowaga między nauką a czasem wolnym

„Nie mam kiedy odpoczywać, mam tyle pracy” – można usłyszeć od niejednej mamy czy taty. Dziecko ten komunikat też słyszy – i nim przesiąka od najmłodszych lat. Później czuje się winne, że wyszło na dwugodzinny spacer z psem, a przecież „można w tym czasie tyle zrobić” – choć jego organizm tego potrzebuje, bo jest zmęczony i przebodźcowany po całym tygodniu.
Otóż czas wolny, umiejętność relaksowania się, odpoczywania, jest równie ważna jak znajomość rachunku różniczkowego – w wielu sytuacjach nawet ważniejsza. Zmęczony, sfrustrowany, bez perspektyw na odpoczynek mózg nie będzie pracował efektywnie. Aby osiągnąć ten sam skutek, dziecko będzie musiało włożyć więcej wysiłku, i to bez gwarancji sukcesu – a to frustruje. Dlatego ustalenie priorytetu czasu wolnego jest równie ważne co ustalenie priorytetu wypełniania obowiązków.

a_priorytety_dziecka_LR_graf_1.jpg

Tworzenie skutecznego planu

A jeśli się to nie udaje? Jeśli ustaliliście plan działania, a mimo to dziecko ciągle Ciebie (i siebie) zawodzi, bo np. w tygodniu wyszło ze znajomymi, podczas gdy umawiało się z Tobą, że czas do czwartku poświęci na naukę, a dopiero w piątek da sobie luz?
Cóż, wielu dorosłych ma trudność z konsekwentną realizacją zadań, które sami sobie wyznaczyli, trudno więc oczekiwać od młodego człowieka, który dopiero ćwiczy tę umiejętność, żeby był w niej mistrzem.

Jeśli dotychczasowy plan nie działa, trzeba usiąść i pomyśleć nad nim kolejny raz. Co wpłynęło na porażkę? Źle dobrane dni? Dziecko późno kończy naukę w szkole we wtorki i nie ma wtedy już siły na dodatkowe zadania z fizyki? Może warto przenieść je na środę?
Wszystkie spotkania towarzyskie odbywają się w piątki, a wy akurat wtedy zaplanowaliście kurs powtórkowy albo sprzątanie mieszkania? Może sprzątanie może odbywać się w poniedziałki, a termin kursu da się zmienić? Albo choćby przesunąć na wcześniejszą godzinę? Pamiętaj, że Wasz plan musi być elastyczny, bo życie młodego człowieka jest właśnie takie. Ulega ciągłym zmianom, wahaniom, fluktuacjom. Ba, zmianom ulegają też jego priorytety, aspiracje, marzenia – i to też jest OK!

Wspólnie zdecydujcie, co naprawdę jest ważne i dla dziecka, i dla Ciebie. Jeśli wspólnie to ustalicie, o wiele łatwiej będzie Twojemu dziecku przestrzegać ustalonych norm – a Tobie egzekwować ich przestrzeganie.

Co jeśli macie trudności z przestrzeganiem planów? Zapiszcie w widocznym miejscu, na czym naprawdę Wam zależy, co jest dla Was ważne. Anglicy mówią: „Ink it, don`t think it”. Zamiast myśleć godzinami nad tym, co chciałbyś zrobić (albo jeszcze lepiej: co chciałbyś, żeby zrobiło Twoje dziecko) zapiszcie to i potraktujcie jako poważny plan.



Lilka Poncyliusz-Guranowska 
Autorka jest anglistką, nauczycielem dyplomowanym, egzaminatorką i autorką wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. Uczestniczyła w wielu szkoleniach z zakresu psychologii rozwoju i profilaktyki, zarówno w Polsce, jak i za granicą. W marcu 2023 r. ukazała się jej książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatkiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”. Prywatnie jest mamą osiemnastolatki i czternastolatka.


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: