Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Jak dobrze się wspierać? Konflikty rodziców a dobrostan dzieci

Bycie rodzicami to tylko jedna z naszych ról w życiu. Oczywiście, że jest ona bardzo ważna, a dla niektórych z nas wręcz najważniejsza. Jaki wpływ na dzieci ma osłabienie relacji pomiędzy rodzicami? Co dzieje się w rodzinie, jeśli potrzeby partnerów zejdą na dalszy plan?

Ustawienie relacji małżeńsko-partnerskich na drugim, trzecim albo jeszcze dalszym miejscu w rankingu ważności skutkuje tym, że między rodzicami zaczyna dochodzić do napięć, sprzeczek, nieporozumień, konfliktów, które osłabiają relacje w całej rodzinie i wpływają negatywnie na atmosferę. Jak mówi Jesper Juul, dzieci mają się dobrze tylko wtedy, kiedy rodzice mają się dobrze i dbają o swoją relację. Tymczasem w momencie pojawienia się na świecie dziecka, dość często dochodzi do kryzysu w relacjach partnerskich. Nieustannie zapominamy, że kiedy zostajemy rodzicami, nadal jesteśmy w relacji małżeńskiej. Aby wzajemnie się wspierać, musimy spojrzeć na siebie nie tylko jak na rodziców, ale również na powrót popatrzeć na siebie jak na partnerów.

Co może oznaczać wsparcie

Kiedy rodzice nie dogadują się w kwestii wychowania dzieci, zwykle rzutuje to na inne aspekty życia, choć w gabinecie często słyszę: „Gdybyśmy mówili jednym głosem w sprawach dzieci, byłoby idealnie”. Mam jednak wątpliwości, czy to prawda. W relacji każdy z nas chce:

  • Być szanowany i uwzględniany, czyli brany pod uwagę. Skoro w relacji rodzicielskiej z dzieckiem mówimy o empatii, życzliwości i rozumieniu, warto by było, gdyby te same zasady były widoczne w relacji małżeńskiej. Branie pod uwagę oznacza, że ktoś liczy się z moim zdaniem, wysłuchuje bez oceny, deprecjonowania czy oskarżania. Jeśli się z czymś nie zgadza, potrafi  powiedzieć to z szacunkiem, na przykład: „Słyszę, że odrabianie lekcji przez Karola jest dla Ciebie bardzo ważne i że nie chcesz mu odpuścić nawet po powrocie z bardzo męczącego treningu  [to jest uszanowanie i uznanie], ja jednak widzę to inaczej. Czy chciałbyś poznać moje zdanie na ten temat?”.
  • Cieszyć się zaufaniem drugiej strony, które polega na tym, że głęboko wierzę, że mój(-a) partner(-ka) robi wszystko co może dla dobra naszej rodziny. Jeżeli z jakiś powodów tego nie dostrzegam,  staram się to zrozumieć, a nie oskarżać.
  • Być wysłuchanym – komunikacja to bardzo ważny element wsparcia. Celowo piszę tu o słuchaniu, a nie o mówieniu, ponieważ nierzadko wpadamy w słowotoki i prawimy wykłady,  żeby tylko wpłynąć na drugą osobę, gdy jej podejście różni się od naszego. To sprawia, że druga osoba może mieć poczucie braku akceptacji, że nie jest w porządku, że nie jest dość dobra. Dlatego, kiedy chcemy dojść do porozumienia, zacznijmy z ciekawością  słuchać i zastanowić się, o co tak naprawdę jej czy jemu chodzi, o co chce zadbać, co dla naszego partnera ważne, co chce mi powiedzieć. Wówczas, jak pisze Małgorzata Musiał: „Pole bitwy zmienia się w przestrzeń do dialogu i porozumienia”.

a_ak_dobrze_sie_wspierac_LR_graf_1.jpg

Emocjonalne konto bankowe

Wsparcie może też oznaczać regularne zasilanie tzw. „emocjonalnego konta bankowego”. Termin ten wprowadził Stephen Covey, który metaforycznie nazwał tak  „wpłaty i wypłaty” w zakresie komunikacji i sposobu traktowania się partnerów. Metafora wpłat to okazywanie życzliwości, zrozumienia, bezwarunkowej akceptacji, szanowanie i uznawanie drugiej strony, dotrzymywanie obietnic, czułość, miłe słowa, gesty, wspólny czas tylko we dwoje itp. Im więcej w naszej relacji jest wpłat, tym większe nie tylko zaufanie między partnerami, ale i wsparcie. Kiedy ładujemy sobie nawzajem konta emocjonalne i wpłata jest duża, na naszym koncie emocjonalnym tworzy się rezerwa emocjonalna, która jest w stanie pokryć pojawiające się w ciągu dnia jakieś wpadki, np. wzajemne pretensje, krytyczne uwagi, nieporozumienia. W życiu nie da się unikać wypłat z konta – one się po prostu dzieją, ponieważ jesteśmy ludźmi i mamy czasem gorsze dni i zdarzają nam się zachowania, z których nie jesteśmy dumni. Jednak im intensywniej jako partnerzy zadbamy o wpłaty i  gdy zaczną one przeważać nad wypłatami, tym bardziej satysfakcjonująca stanie się nasza relacja. Natomiast jeśli dopuścimy do sytuacji, że częściej będziemy z konta dokonywać wypłat, to skutkiem będzie brak stabilności w związku. John Gottman badający relacje małżeńskie mówi o regule 3 do 1. Oznacza to, że tych wpłat, czyli dobrych, karmiących relacje momentów w ciągu dnia musi być trzy razy więcej niż wypłat. Badania Gottmana pokazują, że w silnych, wspierających się związkach proporcja ta jest jeszcze większa, bo wynosi 5 do 1. Dlatego usiądźcie i wspólnie zastanówcie się, a nawet zapiszcie, jakich wpłat możecie dokonywać na konto ukochanej osoby, aby saldo zawsze było na plusie.

Konkretne formułowanie prośby

Każdy z nas jest odpowiedzialny za siebie i tylko na siebie ma wpływ. Wydaje się to oczywiste, jednak w dalszym ciągu słyszę podczas konsultacji: „On to powinien wiedzieć, przecież jest moim mężem”; „Ona powinna się domyśleć, o co mi chodzi, przecież zna mnie nie od dziś”. Takie życzeniowe myślenie zawsze powoduje wiele napięć i konfliktów. Nikt, nawet jeśli bardzo Cię kocha, nie ma dostępu do Twojej głowy, czyli do twoich myśli, pragnień, życzeń, potrzeb. Dlatego nauczymy się komunikować wprost nasze potrzeby, zamiast czekać na tzw. „porozumienie bez słów”. Takie jasne komunikaty mogłyby brzmieć następująco:

  • Potrzebuje twojej pomocy i wsparcia wieczorem przy kąpieli dzieci.
  • Chcę, żebyśmy dziś wieczorem spędzili czas razem i pooglądali film, gdy dzieci będą już spały.
  • Potrzebuję, żebyś zrobił zakupy, gdy będziesz wracał z pracy.
  • Zaplanujmy sobie w tym miesiącu weekend bez dzieci, bo potrzebuję być z Tobą dłużej sam na sam.
Z drugiej strony może warto wprowadzić cotygodniowe spotkania małżonków, podczas których każde zapyta i posłucha odpowiedzi na pytania: „Co w tym tygodniu mogę dla Ciebie zrobić?”; „Jak w tym tygodniu mogę Cię wesprzeć?”. 

Każda rodzina potrzebuje kochających się, wspierających rodziców, którzy są odpowiedzialni za swoją relację. Relacja partnerska jest tak samo ważna jak relacja rodzicielska. Oznacza to, że partnerzy traktują się poważnie, z szacunkiem i równą godnością. Kiedy w tej relacji coś nie gra, odpowiedzialni rodzice siadają i o tym rozmawiają, uwzględniając zdanie drugiej osoby.  Tak naprawdę w relacji partnerskiej nie da się uniknąć spięć, konfliktów. Pytanie, jak do nich podchodzimy. Czy będzie to okazja, aby lepiej się zrozumieć i pogłębić to, co nas łączy? Czy zadbamy, aby wprost komunikować, co chcemy, czego potrzebujemy? Ponieważ, jak pisze Jesper Juul, najlepszą rzeczą, jaką rodzice mogą zrobić dla swoich dzieci, to „wziąć odpowiedzialność za swoje życie i stać się dla nich wzorem pod tym względem”.






Źródła:
  • Małgorzata Musiał, „Bo ty im na wszystko pozwalasz”, . Wydawnictwo Vivens, Warszawa 2023.
  • Jesper Juul, „Być razem”, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna, 2018.
  • Stephen R. Covey, „7 nawyków szczęśliwej rodziny”, Wydawnictwo Rebis, Poznań 2003.
  • John M. Gottman, Nan Silver „7 zasad udanego małżeństwa”, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków, 2014.

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch


Interesuje Cię ta tematyka? Przeczytaj również:

Najbardziej aktualne artykuły: