W domach (o zgrozo!), na ulicy, w ławce szkolnej – widok młodego człowieka ze słuchawkami na uszach jest dzisiaj nie tak rzadki. Dorosłych to często irytuje – upatrują w tym potrzebę odcięcia się od świata i uniknięcia uczestniczenia w życiu rodzinnym czy klasowym. Jednak są też tacy, którzy wzruszają ramionami, kwitując ten zwyczaj: „My też słuchaliśmy muzyki i wyrośliśmy z tego”. Może więc spróbujmy dostrzec w wiecznie założonych słuchawkach plusy? W przeprowadzonym przez Mott Poll Report
w lutym 2024 r. badaniu wykazano, że aż 79 proc. dzieci w wieku 9–12 lat używa słuchawek. W młodszej badanej grupie wiekowej (do 8 roku życia) było to 53 proc. Według wypełniających ankiety rodziców dziecko używa tych urządzeń w domu (68 proc.), w szkole (60 proc.), w samochodzie (41 proc.), w samolocie (24 proc.), w autobusie szkolnym (6 proc.), na zewnątrz (5 proc.) lub w łóżku, gdy idzie spać (4 proc.).
Prawie połowa rodziców (49 proc.) tłumaczyła takie zachowanie potrzebą rozrywki. Według 77 proc. badanych słuchawki są „OK, jeśli nastawiona głośność nie jest zbyt duża”.
Tymczasem sama młodzież nie zawsze uważa, że chodzi wyłącznie o gust muzyczny:
– Zakładam słuchawki, żeby się odciąć – przyznaje piętnastolatka, uczennica I klasy szkoły średniej. – Nie przepadam za swoją nową szkołą. Mam poczucie, że nie mam tu o czym rozmawiać z ludźmi. Dlatego zakładam słuchawki. Wtedy jestem w swoim świecie i nie muszę szukać na siłę kontaktów. Słucham głównie w szkole, w domu nie mam takiej potrzeby, bo mam fajną rodzinę i chcę z nimi być.
Dwa lata od niej młodsza uczennica szkoły podstawowej ma odwrotnie: – Słuchawki zakładam po powrocie ze szkoły. Chodzi o odcięcie się od bodźców. Mieszkam w bloku, mam dwójkę młodszego rodzeństwa. W moim domu zawsze coś się dzieje. W szkole też. Jak chcę mieć trochę spokoju, to muszę mieć na uszach słuchawki. Z reguły słucham bardzo spokojnej muzyki, która mnie nie angażuje, albo wręcz dźwięków przypominających szum.
Dlaczego młodzi ludzie zakładają słuchawki
Powody, dla których młodzi ludzie na wiele godzin zakładają słuchawki, mogą być więc różne i często daleko wykraczają poza muzyczną pasję.
Potrzeba odcięcia się od bodźców. Jest to istotne zwłaszcza dla młodych ludzi z nadwrażliwością słuchową (np. w spektrum autyzmu, ale nie tylko). Ciekawą alternatywą dla klasycznych słuchawek są tu słuchawki wygłuszające. Ich celem nie jest umożliwienie słuchania muzyki, ale „wyciszenie” otoczenia. Świetnie sprawdzą się na szkolnym korytarzu czy w hałaśliwym domu. Ich założenie pozwoli młodemu człowiekowi na chwilę znaleźć się poza trudną do zniesienia, hałaśliwą przestrzenią, da mu czas na zebranie myśli, skoncentrowanie się, uspokojenie.
Potrzeba powrotu do „bezpiecznego miejsca” w stresującej sytuacji. Wielu młodych ludzi zakłada słuchawki z ulubioną muzyką przed sprawdzianem lub po nim, by odreagować trudne emocje. To bezpieczny wentyl dla odczuć, które czasami trudno przyjąć i się z nimi zmierzyć.
Swoista konieczność wynikająca z izolacji i osamotnienia. Zdarza się, że młody człowiek, który nie chce lub nie potrafi nawiązać kontaktu z grupą rówieśniczą, zakłada słuchawki, żeby nie musieć wchodzić w interakcje, żeby samym swoim wyglądem niejako „odstraszyć” potencjalnych rozmówców i dać sygnał, że „dobrze mu w swoim świecie”. Przyczyn takiego zachowania może być wiele, od poczucia odrzucenia i osamotnienia do zupełnie neutralnego introwertyzmu czy nieśmiałości.
Chęć przeżycia trudnych emocji w akceptowany społecznie sposób. Po kłótni, zerwaniu czy innym równie trudnym doświadczeniu młodzi ludzie często tłumaczą, że „muszą założyć słuchawki, żeby odreagować”. Włączają wtedy głośną, agresywną muzykę, której celem jest zagłuszenie natarczywych myśli, poczucia krzywdy, poczucia winy itd., a także dodanie osobie doświadczającej obniżonego nastroju energii i chęci do życia.
Chęć pokazania obserwatorowi (np. rodzicom), że młody człowiek przeżywa trudne emocje, np. czuje się przez nich zraniony. Takie słuchawki są wtedy sygnałem dla otoczenia: „Odcinam się od was, bo mnie skrzywdziliście”.
O ile psychologiczne uwarunkowania słuchawek na uszach nie budzą z reguły większego sprzeciwu dorosłych i bywają kwitowane: „Jak sobie posłucha tej swojej muzyki to mu przejdzie”, o tyle pojawiają się – często uzasadnione – obawy o bezpieczeństwo słuchu osób, które często przez wiele godzin nie rozstają się ze słuchawkami, które ustawione są nierzadko na maksymalną głośność.

Słuchawki to samo zło? Fakty i mity
Coraz więcej młodych ludzi doświadcza problemów ze słuchem. FAKT Statystyki WHO mówią, że co dziesiąty mieszkaniec Ziemi cierpi na problemy ze słuchem. Aż 30 proc. z nich spowodowane jest narażeniem na hałas, przez który rozumie się zarówno głośną muzykę, jak i odgłos pracujących maszyn, startujących samolotów itd. Faktem jest też, że liczba młodych osób (15–35 lat) zgłaszających problemy ze słuchem i z tego powodu wnioskujących o aparat słuchowy w ciągu ostatnich pięciu lat uległa potrojeniu (według danych niemieckiej firmy ubezpieczeniowej Barmer).
Słuchanie muzyki w słuchawkach zawsze prowadzi do uszkodzenia słuchu. MIT Do uszkodzenia słuchu prowadzi uszkodzenie komórek rzęsatych błony podstawnej w uchu. Aby to takiego uszkodzenia jednak doszło, konieczne jest traktowanie ucha regularnym ciśnieniem akustycznym ok. 100 dB. Większość słuchawek, szczególnie tych przeznaczonych do użytku prywatnego, a nie np. dla profesjonalnych DJ-ów, nie daje takiego ciśnienia. Przeciętne wartości to 92–96 dB. Według WHO niebezpieczne jest hałas na poziomie 85 dB utrzymujący się przez osiem godzin dziennie. Raczej mało kto aż tak długo i tak głośno słucha muzyki. Poziom 80 dB przeciętne słuchawki osiągają przy ustawieniu na ok. 60 proc. głośności. To powinno zdecydowanie wystarczyć do zapewnienia komfortu słuchania.
Rodzaj słuchawek nie ma znaczenia. MIT W sposób oczywisty wydaje się, że słuchawki douszne i wkładki są bardziej szkodliwe, bo im bliżej źródła dźwięku, tym trudniej się przed nim chronić. Naukowcy z Harvard Medical School zbadali jednak tę kwestię dokładniej i doszli do wniosku, że rodzaj słuchawek wpływa przede wszystkim na ciśnienie akustyczne. W istocie słuchawki douszne generują o ok. 10 dB więcej. Jest to wartość zbliżona do wartości generowanej przez słuchawki nauszne. Problem pojawia się, kiedy osoba słuchająca muzyki ma słuchawki, które dopuszczają hałas zewnętrzny (odgłosy komunikacji miejskiej, ulicy itd.) Podkręca ona wtedy dźwięk – i dopiero tym działaniem „wychodzi poza skalę”, generuje rzeczywiste niebezpieczeństwo dla swojego słuchu. Specjaliści mówią więc, że bez względu na rodzaj słuchawek, najważniejsze jest, żeby słuchać muzyki w miarę cicho.
Długotrwałe przebywanie w słuchawkach powoduje problemy ze słuchem. FAKT Uszy, jak wiele innych organów, mają liczne zdolności samoadaptacyjne i regeneracyjne – ale obejmują one sytuację krótkotrwałego narażenia na głośniejszy dźwięk, a nie stałego dostarczania uszom hałasu. Słuchowe komórki czuciowe ulegają nieodwracalnym uszkodzeniom, gdy przez wiele godzin nie zdejmujemy słuchawek, i o tym warto pamiętać.
Słuchawki douszne przyczyniają się do rozwoju infekcji przewodu słuchowego. FAKT Infekcję może wywołać wszystko, co umieszczamy w swoim organizmie bez zachowania podstawowych zasad higieny. Aby do niej doszło, potrzebne jest sprzyjające środowisko (wysoka temperatura, wilgotność), obecność patogenów (wirusów, bakterii). Wystarczy zwykła higiena uszu, by w żaden sposób słuchawki nie zwiększały ryzyka infekcji. Dobrym nawykiem jest też unikanie słuchawek dousznych zaraz po wyjściu z wody, kiedy to ucho jest jeszcze trochę wilgotne. Pomaga to zapobiegać tzw. uchu pływaka. Pamiętaj też, że słuchawki, szczególnie douszne, to produkt higieniczny i powinno się je regularnie czyścić. Regularnie powinno się przecierać gumki wilgotnym i czystym materiałem, aby zapobiec gromadzeniu się brudu na ich powierzchniach.
Jak bezpiecznie korzystać ze słuchawek
Masz wrażenie, że Twoje dziecko nie rozstaje się ze słuchawkami?
Pomóż mu ustalić bezpieczne zasady korzystania z tego sprzętu. - Zapytaj, dlaczego tak często zakłada słuchawki. Spróbuj dowiedzieć się, czy potrzebuje odciąć się od bodźców po wielu godzinach w szkole (co wydaje się w pełni zrozumiałe), czy może czuje się izolowany w klasie i słuchawki są jego „ucieczką” – i w związku z tym oczekuje Twojej pomocy w tej sytuacji.
- Ustalcie sytuacje i miejsca, w których słuchawki są bezwzględnie zdejmowane (ulica – zasady bezpieczeństwa!), rodzinne posiłki, sytuacje, które wymagają interakcji społecznych (np. spotkania towarzyskie) itd.
- Umów się z dzieckiem, że ze względu na higienę słuchu nie będzie używało słuchawek dłużej niż 3 godziny dziennie.
- Przypomnij o ryzyku związanym z podkręcaniem głośności. Jeśli hałas uniemożliwia komfortowe słuchanie, lepiej z niego zrezygnować niż zwiększać poziom głośności do maksimum, co może prowadzić do uszkodzenia słuchu. Dobrym rozwiązaniem są słuchawki z aktywną redukcją szumów.
- Uwaga! Jeśli słyszysz dźwięk dobiegający ze słuchawek Twojego dziecka, to znaczy, że głośność ustawiona jest za wysoko!
- Rozmawiaj z dzieckiem o higienie. Nie powinno się korzystać z czyichś słuchawek, szczególnie dousznych. Upewnij się, że Twoje dziecko o tym wie.
Lilka Poncyliusz-Guranowska – autorka jest anglistką, nauczycielem dyplomowanym, egzaminatorką i autorką wielu pozycji (w tym czterech książek) z zakresu metodyki nauczania języka angielskiego i komunikacji międzyludzkiej. W marcu 2023 r. ukazała się jej książka, poradnik dla nastolatków z zakresu komunikacji społecznej – „Być nastolatkiem i przetrwać. Psychologia komunikacji”. Prywatnie jest mamą osiemnastolatki i piętnastolatka oraz pasjonatką zdrowego stylu życia.