Silna wola to zdolność do realizacji swoich celów i zaspokajania potrzeb pomimo różnych trudności czy przeciwności. Osoby mające silną wolę potrafią oprzeć się pokusom, nie poddają się zbyt łatwo. W swoim działaniu są zdeterminowane, aby osiągnąć to, co zamierzyły. To bardzo pozytywne i pożądane cechy w życiu dorosłym. Jednak różnie to bywa z ich akceptacją i uszanowaniem u najmłodszych. Nawet znajdujemy na nie niezbyt pochlebne określenia, jak „uparte, krnąbrne dzieci”. Kim są dzieci silnej woli i jak z nimi postępować? Życie z dzieckiem o silnej woli nie jest łatwe. Wielokrotnie słyszałam w gabinecie rodziców narzekających na to, że ich dziecko nie chce się podporządkować, zawsze chce mieć ostatnie zdanie i o sobie decydować, nieważne, czy ma trzy lata, czy dwanaście. Ma tzw. „mocny charakter”, przez co jego „obsługa” wymaga silnego przywództwa ze strony rodziców. Niektórzy mają nawet wrażenie, że ich dziecko nieustannie z nimi walczy i za wszelką cenę chce postawić na swoim. Bywa to trudne i męczące. Poza okazywaniem empatii wobec trudności, z jakimi borykają się rodzice, staram się również pokazywać, że cechy takiego dziecka stanowią dobry kapitał w dorosłości. Przecież każdy rodzic chce, aby jego dziecko w miało własne zdanie, potrafiło go bronić, było asertywne, dbało o siebie, nie poddawało się wpływom innych itp. Choć dziś często z tego powodu ogarnia rodziców frustracja, to w przyszłości będzie to jedna z najmocniejszych stron dziecka.
Kim jest dziecko silnej woli
Dzieci silnej woli cenią sobie niezależność, są wytrwałe, energiczne, konsekwentne i dość konkretne, mają własne zdanie i odwagę, aby je komunikować. Można powiedzieć, że są nie lada wyzwaniem dla rodziców i innych dorosłych, ponieważ:
- Opierają się wszystkim poleceniom rodziców, zwłaszcza tym, które przybierają formę nakazu, rozkazu, szantażu czy groźby;
- Mają jasny i dość zdecydowany stosunek do tego, czego chcą i czego nie chcą, co lubią i czego nie lubią, co zrobią i czego nie zrobią;
- Bez przerwy sprawdzają granice rodziców;
- Domagają się, aby ich potrzeby były zaspokojone, i to bez zbędnej zwłoki, teraz, natychmiast;
- Wiele rzeczy chcą robić same i nie ma znaczenia, czy to potrafią, czy nie;
- Chcą być niezależne i samodzielne;
- Są bardzo ciekawe świata, nieustannie go badają;
- Często wybuchają gniewem, i to dość intensywnym, kiedy coś nie idzie po ich myśli.
Niestety, otoczenie często postrzega takie dzieci jako niegrzeczne (cokolwiek to znaczy), krnąbrne, niecierpliwe, roszczeniowe czy źle wychowane.
To na pewno nie pomaga rodzicom w opiekowaniu się i towarzyszeniu takiemu dziecku. Często pojawia się pytanie: „Czy jestem dobrym rodzicem?”. Od dalszej rodziny czy znajomych mogą usłyszeć, że powinni być bardziej stanowczy, ostro stawiać granice, dokładać jeszcze więcej zasad i być konsekwentnym aż do bólu.
Czy aby na pewno te rady są trafione? 
Jak dogadać się z dzieckiem silnej woli
Życie z dzieckiem silnej woli bywa wymagające. Choć czujemy, że w przyszłości to będzie ważny zasób naszego dziecka, obecnie trudno jest nam z nieustannymi wojnami i konfliktami nawet o drobne rzeczy. Przecież chcemy, aby nasza rodzina była oparciem i aby panowała w niej atmosfera życzliwości, szacunku i współpracy. Jak więc postępować z takim dzieckiem? Przede wszystkim nie walczyć „na noże” i przygotować się na to, że nasze dziecko będzie z nami dyskutować, zanim zrobi to, o co je poprosimy. Ono musi samo sprawdzić, zbadać, spróbować i ocenić, z czym ma do czynienia.
Po prostu trzeba mu pozwolić, aby uczyło się przez doświadczenie i na własnych błędach. Ta zasada nie dotyczy jedynie sytuacji zagrożenia życia i zdrowia. Wtedy kontrola i ingerencja rodziców są niezbędna, ale tylko wtedy. Co jeszcze może być pomocne:
- Zmiana narracji w komunikacji z dzieckiem – rozkazy, nakazy, groźby, szantaże są po prostu nieskuteczne. Dlatego często dziecko silnej woli reaguje złością, kiedy mówisz mu, co ma zrobić, nawet jeśli robisz to w sposób życzliwy. Zachęcam, aby używać w komunikacji z takim dzieckiem języka osobistego, czyli mówić o sobie. O tym, czego Ty potrzebujesz, co jest dla Ciebie ważne. Po tym komunikacie warto dziecku zostawić czas na podjęcie decyzji. Dzieci silnej woli, zanim powiedzą „TAK”, muszą mieć przestrzeń na podjęcie decyzji i czasem na powiedzenie „NIE”. Rodzicowi pozostaje uszanowanie „NIE” dziecka, ale też nieustawanie w informowaniu, na czym mu zależy i co jest dla niego ważne. Taki komunikat mógłby brzmieć następująco: „Słyszę, że nie chcesz tego zrobić, że to nie jest dla Cebie ważne, ja jednak potrzebuję czystego stołu, żeby przygotować kolację, i chcę, żebyś mi w tym pomógł. Poczekam na Ciebie”.
- Dzieci silnej woli mają dość mocno wyeksponowaną potrzebę autonomii i niezależności, dlatego same potrzebują podejmować decyzję. Pomocne może być danie im wyboru. Podczas gdy inni rodzice zwykle przygotowują dzieciom na śniadanie płatki czy kanapki, dziecku silnej woli trzeba przygotować tzw. szwedzki stół i pozwolić, aby samo zdecydowało, co będzie jadło.
- Uszanowanie uczuć dziecka – daj mu przestrzeń na wyrażenie wszystkich emocji, szczególnie tych nieprzyjemnych. W jakim innym środowisku Twoje dziecko ma wyrażać złość, gniew, sprzeciw, wyrażać swoją opinię, jeśli nie w bezpiecznym domu?
- Wyjaśniaj, dlaczego chcesz, żeby dziecko coś zrobiło lub czegoś nie robiło. Powiedzenie „bo tak powiedziałam i tak ma być” jest najgorszym komunikatem, jaki rodzic może skierować do dziecka o silnej woli. To jest wręcz zaproszenie do buntu i oporu. Dzieciom znacznie łatwiej spełniać prośby, jeśli wiedzą, że w ten sposób robią coś dobrego na rzecz rodzica, a nie dlatego, że muszą wykonać jego polecenie.
Dzieci silnej woli cechuje też poczucie dumy, więc kiedy już zdecyduje się zrobić to, o co je prosisz, nie komentuj tego słowami w rodzaju: „I po co było tak się upierać, zobacz, jak chcesz, to potrafisz. Widzisz teraz, że to nie wymagało tak dużo wysiłku”. Dziecko poczuje się wtedy poniżone, skrytykowane i jeszcze bardziej osadzi się w swojej pozycji na „NIE”.
Pamiętaj również, że to Ty jesteś przywódcą w tej rodzinie. Rodzina to drużyna, a rodzice są w niej kapitanami, czyli decydują o sprawach ważnych, nawet jeśli to nie spotka się z uszanowaniem czy radością ze strony otoczenia. Dziecko silnej woli na pewno oprotestuje Twoją decyzję, wykrzyczy, że jesteś najgorszym rodzicem itp. Pytanie czy pomimo złości i protestu wytrwasz przy swojej decyzji.
Wojowniczość czy kreatywność
Jeśli dziecko będzie nieustannie z Tobą walczyć, będzie siać jedynie zniszczenie – jak na wojnie. Kiedy cały czas z kimś wojuje, to brakuje mu miejsca na kreatywność i rozwój. Oczywiście, że dziecko ma prawo do złości, kiedy jednak pozwolisz, aby to ona dominowała w Twoim domu, może zabraknąć miejsca i energii na radość czy entuzjazm. Złość eskaluje najczęściej wtedy, gdy dziecko czuje, że dostaje od Ciebie jedynie pouczenia, rozkazy, nakazy. Czasem to jest już wystarczający powód, aby się przeciwstawić.
Lista przetrwania – zadbaj o swoje emocje
W domach dzieci silnej woli może być czasem naprawde trudno, dlatego zawczasu warto sobie przygotować tzw. listę przetrwania i korzystać z niej, kiedy czujemy, że zaraz wybuchniemy. Na takiej liście znaleźć się mogą na przykład:
- Zaparzenie sobie kubka kawy, herbaty, gorącej czekolady i picie małymi łykami, aby uspokoić swoje emocje;
- Wyjście do innego pomieszczenia lub na zewnątrz i powiedzenie: „Czuję, że powiem ci coś, czego wcale nie chcę, dlatego na chwilę wyjdę i pooddycham świeżym powietrzem”;
- Posłuchanie ulubionej muzyki;
- Pójście na spacer z psem lub bez psa;
- Napicie się wody;
- Itp.
Pamiętaj, że dzieci silnej woli mają w sobie pokłady wrażliwości, choć niejednokrotnie trudno nam to zauważyć. Dlatego zachęcam, aby w swoim dziecku nie widzieć jedynie czołgu, który prze do przodu i niszczy po drodze wszystko, co napotyka, ale też delikatnego i wrażliwego człowieka.
Oczywiście może to być trudne do zauważenia. Dlatego sami mówmy do dziecka z czułością, a nie z pozycji siły.
Literatura: - Smilla Lynggaard, „Dzieci silnej woli”, Wydawnictwo MiND, Podkowa Leśna 2020.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.