Bałagan w pokoju dziecka może oznaczać znacznie więcej niż niepościelone łóżko, porozrzucane ubrania i piętrzące się, brudne naczynia. Nieporządek w pokoju odzwierciedla bowiem często to, co dzieje się w głowie i w życiu dziecka – nadmiar stresu, poczucie przytłoczenia, wewnętrzny chaos, brak umiejętności organizowania i planowania własnej pracy. Bałagan może też być elementem pewnego etapu rozwoju, szczególnie w okresie dojrzewania, symbolizującym dążenie do własnej niezależności. U rodziców często wzbudza frustrację, u dziecka – chęć wyraźniejszego zaznaczania terytorium. Gdzie więc znaleźć złoty środek? Bałagan w pokoju i w głowie dziecka – przyczyny
Przyczyn nieporządku może być wiele i warto ich poszukać, by móc wesprzeć dziecko w funkcjonowaniu, bądź czasami odpuścić ciągłe upominanie. Za bałagan w głowie odpowiadają najczęściej:
- Symptomy neurologiczne i rozwojowe niedojrzałego mózgu (płatów czołowych) – odpowiada on za bardzo duże trudności w zakresie planowania i organizacji. Problemy z koncentracją uwagi nierzadko mają podstawy właśnie o charakterze neurologicznym (np. zespół nadpobudliwości psychoruchowej, dysleksja).
- Potrzeba własnej niezależności – dziecko, robiąc i podtrzymując nieporządek może chcieć zaznaczyć terytorium, wyrazić poczucie autonomii, sprzeciw i bunt wobec ustalanych zasad.
- Doświadczanie trudności emocjonalnych – objawiają się to między innymi brakiem motywacji, poczuciem braku sensu, a nawet objawami zaburzeń depresyjnych.
Bałaganowi sprzyja także nadmiar rzeczy i przedmiotów, które nie mają ustalonego miejsca i przez to dziecko nie wie, gdzie je odłożyć, co potęgują poczucie chaosu.

Jak pomóc dziecku z bałaganem
Posprzątanie „raz a dobrze”, nawet z pomocą rodzica, zwykle nie przynosi efektów na dłużej. Oczywiście, warto pomóc z wprowadzaniem pewnego systemu organizowania rzeczy, jednak wiedząc, że nie jest to główna przyczyna, trudno będzie oczekiwać trwałych rezultatów. Takie odgruzowywanie i planowanie można wprowadzać sukcesywnie, próbując okiełznać chaos w głowie i emocjach dziecka:
- Ograniczcie nadmiar i uprośćcie system – w jakimś sensie celem jest wizualny porządek, jednak o wiele cenniejsze staje się ogarnięcie chaosu, wprowadzenie większego spokoju i przewidywalności, co pomaga w skupieniu uwagi.
- Razem z dzieckiem wprowadźcie zasady zamiast nakazów – stworzy to warunki do wzajemnego motywowania się.
- Stawiaj na sprawczość – nie nauczy jej z pewnością sprzątanie pokoju za dziecko. O wiele cenniejsze jest wypracowanie w sobie umiejętności zaczynania i kończenia zadań czy mierzenia się z konsekwencjami własnego bałaganu.
Patrząc na bałagan w pokoju dziecka, ważny jest sposób, w jaki go widzimy i odbieramy. Zobaczmy terytorium, w którym tworzy się odrębny, istotny dla dziecka świat. W kreowaniu cenne miejsce zajmą plakaty na ścianach, rysunki czy wybrane cytaty, jak również nieporządek i „artystyczny nieład”.
Konflikt pojawia się szczególnie w momencie, gdy dorośli odbierają bałagan w sposób bardzo osobisty, rozpatrując go w kategoriach porażki czy poczucia winy. Doszukują się błędów, które popełnili, jednocześnie dążąc do naprawy dziecka i jego funkcjonowania. Czy kiedykolwiek przynosi to dobry skutek? Raczej rzadko. Trzeba niezwykłej uważności i świadomości, by móc zaakceptować pokój dziecka w stanie, w jakim jest. O ile młodsze dziecko potrzebuje większego wsparcia i kontroli rodzica, o tyle u nastolatka liczy się coś innego.
Młody człowiek bardzo chce decydować o sobie, wyrażać siebie, mieć kontrolę, a pokój jest miejscem, w którym może przynajmniej próbować zawalczyć o własną autonomię i większą niezależność.
Czasami pomocne w rodzinach okazuje się ustalanie jednego, wspólnego dnia na porządki. Stawia się wtedy nie tyle na spektakularne efekty, a na okazję do robienia czegoś razem. Niby każdy sprząta własną przestrzeń, wybrany fragment, ale całościowo działamy przecież wspólnie. Jest to też okazja do ustalania jasnych, ale też pełnych zrozumienia i empatii zasad dbania o wspólny dom. Pamiętajmy, że konflikty często pojawiają się na poziomie priorytetów. Dla rodzica będzie nim utrzymanie porządku jako przejawu odpowiedzialności, dla dziecka kształtowanie tożsamości, poszukiwanie swojego miejsca w świecie czy budowanie kontaktów społecznych. Bałagan może też często pomagać w uzewnętrznianiu przeżywanych emocji i doświadczanego stresu.
Bałagan w pokoju to nie lenistwo
Trzeba to jeszcze raz wyraźnie podkreślić, choć czasami może się zdarzyć, że po prostu nie chce się sprzątać. Spójrzmy na pokój dziecka i to, co się w nim dzieje, bardziej jako na efekt burzliwych zmian hormonalnych i emocjonalnych. Raczej trudno przychodzi wtedy nastolatkowi ustalanie priorytetów, a porządek nieczęsto się do nich zalicza. Zrozumienie sposobu funkcjonowania młodego człowieka może być dla każdego rodzica pomocne. Dopiero wtedy możemy odejść od myślenia o lenistwie, a być obecnymi i okazywać większą empatię.
Niezmiernie ważna jest również cierpliwość. Do tematu porządków często powraca się, gdy w życiu dziecka minie okres największego chaosu.
Anna Chmielewska Nauczyciel dyplomowany, pedagog, terapeuta pedagogiczny, surdopedagog, terapeuta ręki. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, w tym z różnego typu zaburzeniami. Stosuje elementy Dialogu Motywującego i mediacji. Specjalizuje się w terapii pedagogicznej, technikach szybkiego zapamiętywania i uczenia się oraz w kinezjologii edukacyjnej.