Librus

Oficjalna aplikacja Librus

Seksting, czyli dlaczego nie powinniśmy naszym dzieciom pozwalać wychodzić nago z domu

Jeśli nie interesujesz się tym, co Twoje dziecko robi w sieci nie zdziw się, że nie potrafi dbać ono w sposób należyty o swoją prywatność. A umieszczenie nagiego zdjęcia w sieci to dopiero początek bardzo poważnych negatywnych konsekwencji, które są na wyciągnięcie ręki.

Czym jest seksting?

Słowo seksiting to zrost angielskich słów sex (seks) i texting (czynność wysyłania wiadomości SMS). To forma komunikacji elektronicznej, w której przekazem jest seksualnie sugestywny obraz lub treść. Zjawisko dotyczy także wiadomości tekstowych i treści o owym charakterze, czy niechcianego kontaktu z pornografią przez otrzymywanie, wysyłanie, przekazywanie dalej wiadomości e-mail z adresami stron o charakterze erotycznym.
Jak wskazuje Ł. Wojtasik wyróżniamy również rodzaj sekstingu przy użyciu wideoczatów – portali, gdzie oprócz tradycyjnej pisemnej formy komunikacji, użytkownicy mogą komunikować się ze sobą za pomocą mikrofonu oraz kamery internetowej w czasie realnym i w ten sposób prezentować zachowania seksualne. Wraz z rosnącą popularnością oraz rozwojem telefonów komórkowych z aparatem fotograficznym, za seksting zaczęto uznawać również przesyłanie czy odbieranie obrazów (zdjęć i filmów) o charakterze seksualnym. Seksting – w kontekście prawnym – obejmuje także udostępnianie materiałów pornograficznych z udziałem nieletnich. Silnie wiąże się również ze zjawiskiem cyberprzemocy w przypadku, gdy materiały rejestrowane w procesie sekstingu zostają upublicznione w sieci, co samo w sobie może stanowić akt agresji elektronicznej, lub otwierać pole do tego typu zachowań ze strony internautów w postaci kolejnych udostępnień, komentarzy, przeróbek (Wojtasik, 2014, s.79).

Najważniejsze powody, dla których umieszczamy nagie zdjęcia w sieci

Seksting uznawany jest za jedno z najważniejszych zagrożeń społeczno-wychowawczych stojących przed młodymi ludźmi korzystającymi z Internetu, obok pornografii, pedofilii w sieci, stalkingu i innych form cyberprzemocy. Analizując najważniejsze powody umieszczania nagich zdjęć w sieci wskazać należy na, że seksting jest lub może być:
  • coraz bardziej powszechną praktyką służącą flirtowaniu,
  • rodzajem okazywania miłości i przywiązania,
  • testem zaufania,
  • sposobnością do nawiązywania relacji o charakterze seksualnym,
  • wołaniem o uwagę i odpowiedzią na niskie poczucie własnej wartości,
  • chęcią zdobycia szerszej publiczności, formą akomodacji do środowiska, do którego chcemy aspirować,
  • formą autoprezentacji.

Problem większy, niż nam się wydaje

Jak wskazują wyniki badań prowadzonych wśród polskich nastolatków w zależności od przyjętej definicji i metodologii badań problem ten dotyczy od kilku do nawet ponad 40% dzieci i nastolatków. 18% młodzieży biorącej udział w badaniu prowadzonym przez Uniwersytet Gdański oraz Fundację Dbam o Mój Z@sięg zadeklarowała, że na swoim smartfonie posiada bardzo dużo zdjęć i materiałów o charakterze intymnym, a 11,6% przyznała wprost, że przynajmniej 1 raz w życiu zrobiła sobie zdjęcie intymne i upubliczniło w sieci. Z przeprowadzonych badań wynika ponadto, że 25,5% uczniów deklaruje rozpowszechnianie tego rodzaju zdjęć, zdecydowanie częściej ten proceder uprawiają chłopcy niż dziewczęta. Przesyłanie nagich zdjęć przez internet (tzw. robienie nudesków) może mieć swoje dalsze negatywne konsekwencje, do których niewątpliwie zaliczyć należy szantaż emocjonalny bądź wyłudzanie środków finansowych. Nagie zdjęcie ucznia bardzo często może stać się przyczyną doświadczania hejtu bądź innych form cyberprzemocy. Za niepokojące dane należy uznać te, które wskazują, że 7,1% uczniów przyznaje, że często spotykają się ze składaniem niemoralnych propozycji przez internet, 5,5% młodych osób przyznała się, że umówiła się z kimś nieznajomym przez internet.

grafika_artykul_2019_seksting.jpg

Poważne skutki prezentowania nagości w sieci

Jak wskazuje Ł. Wojtasik (s.79) do sekstingu dochodzi zazwyczaj między młodymi osobami planującymi związek lub w nim będącymi, często w „dowód miłości”, częściej ofiarami sekstingu są dziewczyny nakłaniane do niego przez chłopców. Przesyłanie nagich zdjęć za pomocą Internetu staje się coraz bardziej poważnym problemem widocznym w polskiej szkole, i to już w czwartych, piątych klasach szkoły podstawowej. Klasa czwarta wydaje się być tutaj kluczowa. W tym właśnie czasie:

  1. kończy się okres wczesnej edukacji, co oznacza najczęściej zmianę nauczyciela – wychowawcy,
  2. część szkół zorganizowana jest tak, że pierwsze trzy klasy szkoły podstawowej posiadają odrębne wejścia do szkoły, w klasie czwartej sytuacja w tym zakresie zasadniczo się zmienia,
  3. uczniowie klas czwartych bardzo często pozbawiane są „swojej sali”, a ich zajęcia zaczynają być prowadzone w różnych klasach,
  4. uczniowie klas czwartych mają częstszy kontakt z uczniami starszych klas niż uczniowie w okresie wczesnej edukacji.

Te cztery wspomniane powyżej punktu powodują, że uczniowie klas czwartych zaczynają przejawiać niekiedy zachowania, których nigdy by nie przejawiali. Opublikowanie nagiego zdjęcia w sieci niekiedy przez młodych ludzi traktowane jest jako niezagrażające, warto jednak dodać, że w swoich skutkach potrafi być niezwykle dotkliwe. Z sekstingiem ściśle związany jest problem cyberprzemocy, niekiedy media informują o przypadkach samobójstw, z sekstingiem silnie mogą być powiązane takie zjawiska jak szykanowanie przez rówieśników, zastraszanie, szantaż. Seksting w swojej naturze może służyć prześladowaniu i upokarzaniu innych osób, które zdecydowały się opublikować swoje intymne zdjęcie w przestrzeni Internetu. Wskazać również trzeba, że każde ujawnione zdjęcie w sieci może zostać przerobione w celu ośmieszenia. Konsekwencją takiej sytuacji bywa również przemoc rówieśnicza, z którą ofiara spotyka się w swoim środowisku lokalnym, głównie w szkole.

Seksting to nie wszystko

Poruszając problem sekstingu, tak naprawdę mówimy o szerszym problemie, a mianowicie o problemie nieumiejętnego dbania o prywatność w sieci. Jest taki typ użytkownika Internetu, który od rana do wieczora informuje innych użytkowników o tym, jak wygląda, jak się czuje, co robi, gdzie i z kim przebywa. Konsekwencją nieumiejętnego używania mediów cyfrowych i aplikacji – w szczególności społecznościowych – jest nieudolne postawienie granicy między tym, co można pokazać innym, a co bezwzględnie powinno zachować się dla samego siebie. Często na straży tej granicy stoi (powinien stać) rodzic, religia, moralność, tradycja rodzinna. Nieumiejętność zadbania o własną prywatność w internecie, o ochronę własnego wizerunku i danych osobowych jest skutkiem nie tylko rozmycia się owej granicy (między tym, co publiczne, a co prywatne), ale również powodowane jest zindywidualizowaniem tej granicy. Innymi słowy to, co pokazujemy w sieci zależy w duże mierze od nas samych i administratora (np. portalu społecznościowego), w mniejszym stopniu jest wynikiem wspólnych rodzinnych ustaleń oraz norm społecznych.

Podsumowanie

Żyjemy w świecie otoczonym innowacyjnymi rozwiązaniami technologicznymi, w którym zdjęcie, obraz, grafika, staje się cennym źródłem informacji poddawanym głębokim analizom. Pamiętajmy o tym, aby rozmawiać z dziećmi, że cokolwiek zamieszczą w Internecie, nigdy nie zginie, że cokolwiek zrobią w sieci zazwyczaj ma realne skutki poza nią. Współczesny Internet jest nie tylko źródłem cennych informacji i doskonałą przestrzenią do nawiązywania relacji i do edukacji. Jest również czarną skrzynką, do której sami codziennie włączamy szereg informacji o nas samych. Czy wszystkie one są w istocie właściwe i pożądane?


LITERATURA

Wojtasik Ł. (2014). Seksting wśród dzieci i młodzieży. W: Dziecko krzywdzone. Teoria, badania, praktyka, Vol.13 Nr 2. Fundacja Dzieci Niczyje, Warszawa. Dostępne na http://fdds.pl/wp-content/uploads/2016/05/Wojtasik_L_2014_Seksting_wsrod_dzieci_i_mlodziezy.pdf


dr Maciej Dębski
Pracownik naukowy Uniwersytetu Gdańskiego, założyciel i lider Fundacji Dbam o Mój Z@sięg, socjolog problemów społecznych, edukator społeczny, ekspert w realizacji badań naukowych, ekspert Najwyższej Izby Kontroli, Rzecznika Praw Obywatelskich, Fundator i Prezes Fundacji Dbam o Mój Z@sięg, autor/współautor publikacji naukowych z zakresu problemów społecznych (bezdomność, przemoc w rodzinie, uzależnienia od substancji psychoaktywnych, uzależnienia behawioralne), autor/współautor dokumentów strategicznych, programów lokalnych, pomysłodawca ogólnopolskich badań z zakresu fonoholizmu i problemu cyberprzemocy zrealizowanych wśród 22 000 uczniów oraz 4 000 nauczycieli. W roku 2016 wdrożył pierwszy w Europie eksperyment społeczny odcięcia 100 osób na 72 godziny od wszelkich urządzeń elektronicznych (telefonów komórkowych, tabletów, internetu, gier on-line playstation, telewizji), który zakończył się sukcesem badawczym.

Zachęcamy do zapoznania się z innymi tekstami autora dostępnymi na portalu Librus Rodzina: 
Pozytywne aspekty cyfrowych dobrodziejstw
Jak mnie widzą, tak mnie piszą. Magia portali społecznościowych
Negatywne konsekwencje nadużywania przez dzieci mediów cyfrowych
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje zawarte w cookies wykorzystujemy m.in. w celach statystycznych, funkcjonalnych oraz dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkownika. Dalsze korzystanie z serwisu oznacza, że zgadzasz się na ich zapisanie w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce.
Więcej informacji znajdziesz w Polityce prywatności.