Co o budowaniu relacji powinien wiedzieć nauczyciel

O budowaniu relacji nauczyciela z uczniami mówimy nie od dziś. Niemal na każdej konferencji dla nauczycieli pojawia się moduł o tym, jak budować i jak dbać o relacje z uczniem. Możemy wówczas usłyszeć słowa, że „edukacja to relacja” lub że „edukacja zaczyna się od uśmiechu”. Dlaczego relacje są tak istotne w procesie edukacji i co o ich budowaniu powinien wiedzieć nauczyciel?

Badania Johna Hattiego (profesora z Melbourne) pokazują, że jednym z bardzo ważnych czynników wpływającym na wyniki i efekty edukacyjne uczniów jest właśnie jakość ich relacji z nauczycielami. Okazuje się, że ci uczniowie, którzy czują się bezpiecznie przy nauczycielu, mają jego życzliwość i uznanie, uczą się skuteczniej i szybciej.

Rita Pierson podczas swojego wystąpienia na TED Talks Education mówi, że „uczniowie nie chcą uczyć się od tych nauczycieli, których nie lubią. Potrzebują mistrzów i mentorów, a nie funkcjonariuszy systemu”.

Czego powinna uczyć szkoła

Wiosną 2019 roku odbyła się Narada Obywatelska o Edukacji. Uczestniczyli w niej nauczyciele, rodzice, uczniowie i przedstawiciele samorządów. Wszyscy uznali, że to czego powinna nauczyć szkoła to:

  • Umiejętności rozmowy z drugim człowiekiem.
  • Budowania wspólnoty, w której szanujemy różnice i pomimo nich potrafimy ze sobą współpracować.
  • Wartości takich jak: tolerancja, otwartość, empatia, szacunek i wzajemne zrozumienie.
Uznano również, że dzięki temu uczniowie będą dobrze przygotowani do życia. Aby szkoła mogła uczyć tego wszystkiego, potrzebne są relacje, bez których budowanie wspólnoty pomimo różnic, wzajemne zrozumienie i szacunek są po prostu niemożliwe. To dlatego relacje są fundamentem dobrej edukacji.

Nie jestem od lubienia tylko do uczenia

Co z tymi nauczycielami, którzy wprost mówią, że są rozliczani z efektów edukacyjnych (wyniki sprawdzianów i egzaminów zewnętrznych), a nie z tego, czy uczniowie ich lubią i czy oni lubią swoich uczniów? Oczywiście, że można uczyć w szkole w ogóle nie biorąc pod uwagę budowania relacji. Jednak taka edukacja jest często mało skuteczna, a jej efekty w postaci egzaminów i sprawdzianów są raczej krótkotrwałe, jeżeli w ogóle są. Nauka naznaczona dużym wysiłkiem, w atmosferze lęku, niepewności, niepokoju, stresu jest po prostu niemożliwa. Kiedy uczeń boi się nauczyciela, lekcji, szkoły, to jego mózg zalany jest kortyzolem (hormonem stresu). Wówczas nauka jest niemożliwa. Utrudnione jest przyswojenie wiedzy, jej zapamiętywanie, a potem wydobywanie z pamięci tego, czego uczeń się uczył i co np. ma przelać na papier podczas testu. Mało tego, uczeń gorzej słyszy, ponieważ w uchu środkowym obkurczają się jego struktury odpowiedzialne za słyszenie głosu ludzkiego i gorzej widzi. Nie od dziś wiemy, że „stres to zapamiętywania i nauki kres”.

Neurobiologia a relacje

Znany niemiecki psychiatra Joachim Bauer na wielu konferencjach, które prowadził w Polsce podkreślał, że w rozwoju i nauce kluczowym czynnikiem jest dobra relacja pedagogiczna pomiędzy uczniem a nauczycielem. Tą relację należy opierać na uznaniu ucznia i jego wkładu pracy, na patrzeniu na ucznia z życzliwością, na bezwarunkowej akceptacji oraz konstruktywnej informacji zwrotnej bez ośmieszania czy deprecjonowania, czyli na dobrej komunikacji. Dopiero kiedy mózg ucznia, działający jak skaner, przeskanuje środowisko, w którym przyjdzie mu się uczyć i otrzyma informację, że jest bezpiecznie, rozpocznie wydzielanie substancji chemicznych niezbędnych do uczenia się. Bauer nazywa je „koktajlem motywacyjnym”, który wydziela się właśnie dzięki dobrym i bezpiecznym relacjom. Są to:

  • Dopamina – środek dopingujący, który rozbudza w nas wewnętrzną aktywność i gotowość do działania.
  • Oksytocyna – odczuwanie silnej więzi z danym człowiekiem i gotowość do szczególnych poświęceń dla tej osoby.
  • Opioidy endogenne – dzięki tym substancjom odczuwamy fizyczne i psychiczne zadowolenie.
  • Endorfiny – hormon szczęścia, który powoduje zadowolenie.
Dopiero kiedy mózg ucznia odczyta sytuację szkolną jako bezpieczną i zacznie wydzielać „koktajl motywacyjny”, będzie mógł efektywnie się uczyć. Aby uczeń uznał środowisko szkolne jako bezpieczne, musi doświadczyć pozytywnych relacji z nauczycielem.

a_relacje_LS_GRAF.jpg

Uczeń to nie segregator biurowy

Wspomniany już wcześniej profesor Bauer podkreśla, że uczeń to nie segregator biurowy, do którego możemy wkładać poszczególne elementy wiedzy jak kartki do segregatora. Tomasz Bilicki (pedagog, interwent kryzysowy) mówi, że dziecko to nie pendrive, na który możemy nagrać wiadomości bez zwracania uwagi na relacje. Człowiek jest istotą społeczną i do życia (do nauki) potrzebuje zdrowych i bezpiecznych relacji z innymi. To dlatego w szkole uznanie, życzliwość, akceptacja dziecka takim, jakie jest, ma tak duże znaczenie.

Chciałabym podkreślić, że uznanie, akceptacja i życzliwość ma również istotne znaczenie  w kontekście relacji nauczycielskich oraz relacji nauczyciel-dyrektor. Jeśli nauczyciel nie otrzyma od swoich kolegów czy dyrekcji jasnych komunikatów werbalnych i niewerbalnych, że jest ok, że jest w porządku taki, jaki jest, nie będzie zauważony, potraktowany z uznaniem, szacunkiem i życzliwością, to raczej trudno będzie mu inaczej traktować uczniów i budować  z nimi bezpieczne relacje. W myśl zasady: co dostajesz, to oddajesz.

Dobre relacje w szkole służą wszystkim

  • Uczniowie dzięki pozytywnym relacjom chętnie przychodzą do szkoły i podejmują wysiłek edukacyjny. Wzrasta ich ciekawość poznawcza, niezbędna do uczenia się. W szkole nawiązują satysfakcjonujące relacje z kolegami i koleżankami. Mają poczucie, że są ważni i akceptowani.
  • Nauczyciele dzięki dobrym relacjom otrzymują wsparcie od innych wtedy, kiedy tego potrzebują. W razie kłopotów zostają zauważeni, chętnie dzielą się swoimi trudnościami, ponieważ wiedzą, że otrzymają wsparcie i pomoc i nie zostaną ocenieni, skrytykowani czy wręcz ukarani.
  • Rodzice dzięki dobrym relacjom mają poczucie, że są traktowani z szacunkiem i równą godnością, a ich zdanie jest brane pod uwagę.
  • Dyrektorowi dzięki dobrym relacjom łatwiej jest zarządzać szkołą i zespołem nauczycieli i innych pracowników.
  • Inni pracownicy szkoły dzięki dobrym relacjom mają poczucie wpływu na to, co się dzieje w szkole.
Szkoła ma służyć temu, aby kształtować wśród uczniów kompetencje. Każda kompetencja ma trzy komponenty:

  1. Wiedza.
  2. Umiejętności.
  3. Postawy.
O ile przekazywanie wiedzy może odbywać się bez budowania relacji, to ćwiczenie umiejętności np. komunikacyjnych czy kształtowanie postaw np. tolerancji raczej nie odbędzie się bez wysiłku włożonego w budowanie relacji. To dlatego stare hasło „edukacja to relacja” jest aktualne również i dziś.





Literatura:
  • Co z tą szkołą. Joachim Bauer. Wydawnictwo Dobra Literatura. Słupsk 2015.
  • Kryzys szkoły. Jesper Juul. Wydawnictwo MiND. Podkowa Leśna 2014.
  • Dobre relacje w szkole. Natalia Boszczyk. Wydawnictwo Wolters Kluwer. Warszawa 2020.

Marzena Jasińska
Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.
x

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Za ich pomocą zbierane są informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je m.in. w celach statystycznych i funkcjonalnych. Korzystając z serwisu bez zmiany konfiguracji przeglądarki, wyrażasz zgodę na zapisanie plików cookies w pamięci Twojego urządzenia. Możesz samodzielnie zarządzać cookies zmieniając odpowiednio ustawienia w Twojej przeglądarce. Więcej informacji o zasadach przetwarzania Twoich danych osobowych oraz przysługujących Ci prawach znajdziesz w Polityce prywatności.