Poczucie sprawczości i podejmowanie decyzji o własnym rozwoju, o tym, co ciekawe, warte zainteresowania, co może spowodować, że stanie się przestrzenią moich pasji. To wszystko może być udziałem uczniów, którzy zamiast być nauczani, sami się uczą. Jak to osiągnąć? Czy to w ogóle jest możliwe? Oczywiście, że tak! Dlaczego uczenie się jest efektywne, a bycie nauczanym nie?
Potoczne pojmowanie pojęcia „nauczanie” łączy się z dużą aktywnością nauczyciela, a uczeń jest tym, który przyjmuje to, co daje nauczyciel, w sposób mniej lub bardziej bierny. W takim rozumieniu procesu nauczania odpowiedzialność za efekty spada w zasadzie tylko na nauczyciela. Natomiast uczeń, który nie osiąga wyników zgodnych z oczekiwaniami uczącego, bywa dyscyplinowany w różny sposób, ponieważ „nie chce się uczyć”, „jest leniwy”, „mógłby więcej, ale lekceważy pracę nauczyciela” etc. Efektywność w tak pojmowanym nauczaniu bywa poniżej oczekiwań nauczyciela, rodziców, a w końcu samego ucznia, który nawet podejmuje wysiłki w celu nauczenia się, ale są one niewspółmierne do wyników, co mocno zniechęca.
Wcale tak być nie musi, wręcz nie powinno tak być. Uczenie się i nauczanie to pojęcia mocno ze sobą skorelowane ze względu na ich znaczenie. Nauczanie to taka organizacja procesu edukacyjnego, aby uczeń mógł się uczyć, czyli podejmował aktywne działania na rzecz poznania, zrozumienia i zastosowania wiedzy oraz umiejętności, które w trakcie lekcji mógł z zaangażowaniem osobistym umieszczać w swoich zasobach osobistych, zwiększając swój potencjał, który w przyszłości pozwoli mu realizować cele, które sam wybierze. Zbyt idealne? Niekoniecznie. Ważne, aby nauczyciel przygotowujący kolejne lekcje uwzględniał warunki, które muszą być spełnione, aby każdy uczeń mógł się uczyć. Podstawowe to:
- Poczucie bezpieczeństwa we wszystkich obszarach: fizycznym, psychicznym i społecznym;
- Zaangażowanie zarówno intelektualne, jak i fizyczne: im więcej zaangażowanych zmysłów, tym skuteczniejsze uczenie się;
- Łączenie treści z emocjami: im głębsze przeżycia, tym trwalsze ślady pamięciowe.

Jak organizować proces edukacyjny, aby uczniowie się uczyli?
Punktem wyjścia do zorganizowania procesów edukacyjnych w sposób sprzyjający uczeniu się każdego ucznia, powinno być nastawienie nauczyciela na dialog z uczniem. Poniżej opisuję kilka ważnych pytań, które warto postawić sobie przed wejściem do klasy.
- W jaki sposób zadbam o dobrą atmosferę na lekcji?
Może to być konkretna technika rozgrzewki mentalnej, krótka zabawa, rozmowa o minionym weekendzie, a może gratulacje związane z osiągnięciami lub technika relaksacji, jeśli dostrzegam objawy zmęczenia, przebodźcowania lub zdenerwowania u moich uczniów.
- Jak poinformuję uczniów o wymaganiach edukacyjnych, które stanowią cele ogólne moich lekcji?
W zależności od ustaleń w statucie może to być odwołanie do celów edukacyjnych, które uczniowie i ich rodzice otrzymują na początku roku szkolnego, albo przywołanie planu wyników, który uczniowie otrzymali przez e-dziennik przed rozpoczęciem tego konkretnego działu związanego z realizacją jednego lub kilku wymagań edukacyjnych, czyli celów ogólnych związanych z realizacją treści podstawy programowej.
- W jaki sposób moi uczniowie będą poznawali kryteria spełniania celów szczegółowych?
Jeśli stosuję plany wyników indywidualne dla uczniów, zawierają one kryteria osiągania celów szczegółowych na każdym poziomie edukacyjnym (będą one także punktem odniesienia do pytań 4., 5., 8., 9.). Jeśli nie, to przed konkretną lekcją lub działem należy te kryteria uczniom zaprezentować. Powinny być stale widoczne dla uczniów, aby wspierać ich indywidualne zaangażowanie i decyzje.
- Jak z celów szczegółowych utworzyć drogę do osiągania wymagań przez każdego ucznia?
Każda lekcja może przebiegać wg schematu, który tworzą kryteria realizacji wymagań edukacyjnych: zaczynamy od poznania i zrozumienia czegoś nowego (poziom podstawowy), a potem stosujemy w ćwiczeniach pozwalających utrwalić schematy (poziom rozszerzony), łączymy treści i umiejętności nowopoznane z już opanowanymi (poziom rozszerzający) i z treściami podstawy programowej kształcenia ogólnego lub wykraczającymi poza podstawę programową (poziom wykraczający).
- Jak dostosuję kryteria dla ucznia ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, aby osiągnął taki sam cel główny jak jego koledzy i koleżanki?
W dostosowaniu najistotniejszym elementem staje się rzeczywista potrzeba ucznia ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, więc muszę dobrze poznać specyfikę problemów edukacyjnych każdego ucznia, aby wesprzeć go dokładnie tam, gdzie tego potrzebuje. Dostosowanie dotyczy etapów drogi edukacyjnej, sposobu, w jaki osiąga cele szczegółowe, nigdy celów głównych, które są takie same dla każdego uczącego się.
- Jakie metody i techniki mogą pomóc moim uczniom w pokonywaniu kolejnych etapów drogi edukacyjnej?
Istotne, aby nie kodować się na metodę czy technikę. One są drugorzędne. Ważne, aby wspierały uczniów w zaangażowaniu zmysłów i emocji.
- W jaki sposób będę nagradzać wysiłki moich uczniów?
W zależności od wieku uczniów można stosować różne techniki, od naklejek, pieczątek, emotikonów, przez gesty (np. kciuk w górę) i wspólne oklaski dla zaangażowanych, po informacje zwrotne ustne lub pisemne.
- Jak dowiem się, na którym poziomie realizacji wymagania edukacyjnego jest każdy z moich uczniów?
Mogą to być oczywiście klasyczne metody typu kartkówka, sprawdzian czy test, ale może to być także aktywne wymienianie się informacjami podczas różnych form utrwalania i poprawiania swoich błędów (metoda stacji, indywidualne notatki graficzne, sprawdzanie prac kolegów i pisanie informacji zwrotnej, dyskusje różnego rodzaju itd.).
- W jaki sposób poinformuję moich uczniów o poziomie osiągniętym w realizacji wymagań, czyli jaki stopień ustalę z każdym z uczniów po zakończonym dziale?
W zależności od zastosowanej metody komunikacji, będzie to informacja zwrotna ustna lub pisemna lub wspólne przeanalizowanie poziomów, a w konsekwencji ustalenie stopnia przypisanego do poziomu.
- W jaki sposób przeanalizuję pracę z moimi uczniami, aby wyciągać wnioski i doskonalić organizację procesu edukacyjnego w tej konkretnej klasie?
Metod autoewaluacji jest wiele. Najważniejsze, aby ta wybrana i stosowana przez nauczyciela dawała informację o tym, co rzeczywiście udało się osiągnąć i co można poprawić. Nie jest to ocena pracy, a raczej ocena poziomu zadowolenia nauczyciela z realizacji założonych celów (np. odpowiedź na powyższe pytania).
Korzyści dla uczniów z uczenia się
Korzyści jest wiele. Najistotniejszą moim zdaniem jest wzięcie odpowiedzialności za swój rozwój intelektualny i budowanie adekwatnej samooceny, co pozwala uczniowi na aspiracje zgodne z możliwościami i wzmacnianie poczucia wartości, które powinno być niezależne od możliwości intelektualnych. Tak zorganizowany proces edukacyjny nie dzieli uczniów na mocnych i słabych, pokazuje raczej ich indywidualne możliwości i akceptuje pracę na różnych poziomach, różnymi metodami, w różnym tempie. Najcenniejsze wydaje się jednak utrwalanie w dziecku czy nastolatku przekonania, że to on(-a) sam(-a) może oceniać swoje postępy, efekty, decyzje. To ważne, aby nie budować obrazu samego siebie na podstawie cudzych opinii, ale raczej skupić się na tym, jakim chcę być człowiekiem i jak chcę to osiągnąć.
Korzyści dla nauczyciela z uczenia się uczniów
W zaprezentowanym modelu organizowania procesów edukacyjnym nauczyciel staje się sprzymierzeńcem każdego ucznia. Wspiera jego wysiłki i pomaga w pokonywaniu trudności, ale osiągnięcia ucznia są jego sukcesem, bo zdobył je dzięki zaangażowaniu i wysiłkowi. Podejście to wskazuje na profesjonalizm nauczyciela, ponieważ uwzględnia wiedzę o pracy mózgu, warunkach sprzyjających uczeniu się i zwiększaniu efektywności pracy uczniów. Poza satysfakcją nauczyciel może cieszyć się z większej efektywności swojej pracy, widząc uczniów, którzy wchodzą na coraz wyższe poziomy kryteriów spełniania wymagań edukacyjnych, samodzielnie podejmują decyzję o tym, który poziom osiągnięć jest dla nich korzystny, i angażują się w pracę, aby zakończyła się sukcesem na miarę ich chęci i możliwości.
Maria Tuchowska Nauczyciel dyplomowany, polonista i teolog. Posiada wieloletnie doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą w placówkach integracyjnych różnego poziomu, edukator, coach, przeprowadziła ok. 600 szkoleń z zakresu kompetencji psychospołecznych nauczycieli, prawa oświatowego, pracy z dziećmi i młodzieżą z różnego typu zaburzeniami. Specjalizuje się również w tematyce dotyczącej zagadnień związanych z obecnością rodziców w szkole.