Kozioł ofiarny to jedna z ról grupowych, do której są spychani wykluczani uczniowie. Zwykle to do niego rówieśnicy kierują swoją złość, niezadowolenie. Kim jest więc kozioł ofiarny w grupie? To drugi artykuł z cyklu
#wykluczenie rówieśnicze. W
<<pierwszej części>> opisano, czym jest wykluczenie rówieśnicze oraz jak na nie reagować. Z niniejszego zaś dowiesz się, jak budować dobre relacje w klasie, minimalizując przy tym ryzyko powstania zjawiska wykluczenia rówieśniczego.
Kozioł ofiarny to ofiara przemocy w postaci wykluczenia rówieśniczego. Jest to często uczeń słabszy fizycznie i/lub intelektualnie albo „inny”, np. z niepełnosprawnością lub o niższym statusie materialnym. Czasem wykluczenie jest spowodowane jakąś niepodobającą się grupie cechą charakteru, np. nieśmiałością,
wycofaniem, wrażliwością itp. Taki uczeń woli wybrać samotność, czyli niejako sam się wyklucza z grupy, aby nie doświadczać ponownych ataków ze strony rówieśników. Zdarza się, że przerwy spędza samotnie, z dala od kolegów czy koleżanek, albo trzyma się blisko dyżurującego nauczyciela, ponieważ przy nim czuje się bezpieczniej. Warto pamiętać, że do roli kozła ofiarnego uczeń jest „wybierany” w wyniku procesu grupowego, a nie dlatego, że ma takie a nie inne cechy.
Jak zachowuje się „kozioł ofiarny”
Taki uczeń zwykle na lekcjach i podczas przerw przebywa sam. Unika rówieśników, izoluje się w obawie przed wyzwiskami, złośliwymi komentarzami i poniżaniem. Pamiętajmy, że izolacja jest w tym przypadku strategią obronną, która daje szansę na przetrwanie. Nierzadko u takiego ucznia pojawiają się problemy psychosomatyczne, takie jak bóle głowy czy brzucha. Co jeszcze powinno nas zaniepokoić:
- przychodzenie na lekcje już po dzwonku, np. żeby skorzystać z toalety, kiedy już tam nikogo nie ma, lub wychodzenie do toalety podczas lekcji, kiedy tam jeszcze nikogo nie ma;
- gorsze funkcjonowanie w szkole (smutek, poczucie bycia nieszczęśliwym);
- problemy ze snem;
- pogorszenie ocen szkolnych;
- niechętne wychodzenie do szkoły;
- niechętne uczestniczenie z klasą w zajęciach pozaszkolnych.
Z drugiej strony uczeń może być w klasie odrzucany i wykluczany, ponieważ:
- jest niekulturalny, np. sam wyzywa innych i się z nich wyśmiewa, dlatego nikt w klasie go nie lubi i nie akceptuje;
- jest niedyskretny, bo np. ktoś powierzył mu swoje tajemnice, a on opowiada o nich innym;
- ma problem z higieną osobistą, inni uczniowie to zauważają i nie chcą spędzać z nim czasu;
- jest agresywny – wdaje się w bójki, przepychanki, szybko reaguje złością, kiedy coś nie idzie po jego myśli, krzyczy, kiedy przegrywa, szarpie innych, co powoduje, że jest odbierany jako nieprzewidywalny, a inni uczniowie zaczynają się go bać;
- opowiada niewybredne żarty, śmieje się z nich głośno, komentuje to, co dzieje się w klasie, błaznuje.
Bardzo ważne jest rozpoznanie, z jaką sytuacją mamy do czynienia – czy wykluczany uczeń jest tak zwaną ofiarą prowokującą czy bierną. Warto porozmawiać z trójką klasową, aby dowiedzieć się więcej i odpowiednio zareagować.

Rozmowy indywidualne
Po rozpoznaniu sytuacji warto podjąć rozmowy indywidualne.
- Rozmowa z tzw. prowodyrem grupy wykluczającej powinna odbywać się w atmosferze spokoju, bez oskarżania czy zarzutów. Uczeń musi mieć przekonanie, że nauczyciel chce mu pomóc, a nie go ukarać. Można zacząć od następujących słów:
- „Ostatnio zauważyłem, że Kasi w naszej klasie jest trudno. Ciągle ktoś się z niej śmieje, dokucza jej, ignoruje ją i nie chce z nią pracować w grupie. Zastanawiam się, co się dzieje? Czy możesz mi pomóc to zrozumieć?”;
- „Potrzebuje twojej pomocy, aby ją wesprzeć. Co ty o tym myślisz?”;
- „Co można zrobić, aby pomóc Kasi?”;
- „Czy mogę na ciebie liczyć w tej sprawie?”.
- Rozmowa z ofiarą prowokującą. Nasza rozmowa powinna pójść w kierunku podjęcia działań pomagających rozwiązać problem. Warto dopytać:
- „Jak ty widzisz całą sytuację?”;
- „Jak się w związku z tym czujesz?”;
- „Czy masz jakiś pomysł, żeby to rozwiązać? Co konkretnie można zrobić?”;
- „Czego warto nie robić, bo tylko rozkręca problem?”;
- „W czym potrzebujesz mojej pomocy? Co realnie możemy zrobić?”.
Czasami samo wysłuchanie i okazanie zainteresowania doświadczeniami ucznia jest kojące. Możliwość zwierzenia się z tego, co go spotyka, zaufanej osobie z pewnością mu pomoże. Nauczycielowi zaś przydadzą się umiejętności wspierania i aktywnego słuchania, np. parafrazowanie, odzwierciedlanie uczuć itp. Zdarza się, że uczeń będący w roli ofiary nie potrafi konstruktywnie radzić sobie z różnymi społecznymi sytuacjami. Potrzebuje często tak zwanej psychoedukacji, np. co zrobić, kiedy ktoś z niego żartuje, jak zareagować lub jak wypowiadać się na forum klasy.
Czas na dobrą godzinę wychowawczą
Kiedy zauważymy, że w naszej klasie dzieje się coś niepokojącego, warto też zadbać o przeprowadzenie tematycznych godzin wychowawczych w formie tzw. warsztatów.
- W pierwszej kolejności warto postawić na tematy związane z budowaniem grupy. Postarajmy się wówczas, aby uczniowie jak najwięcej dowiedzieli się o sobie, o tym, co jest ich mocną, a co słabą stroną, kto z klasy jest do nich podobny, podobnie myśli, ma podobne wartości. Podobieństwa zawsze się przyciągają. Warto skupić się na tym, co klasa ma ze sobą wspólnego, co łączy uczniów. Jakie zachowania świadczą o tym, że jesteśmy zgranym, lubiącym się, szanującym się wzajemnie zespołem.
- W drugiej kolejności warto postawić na tematy związane z szacunkiem do innych, komunikowaniem swoich granic, asertywnością, postawą „Ja jestem OK i ty jesteś OK”. Z pewnością pomocne będą tematy związane z empatią i tolerancją dla różnorodności.
- Rozmowy z rodzicami – zadaniem wychowawcy zawsze jest informowanie rodziców, że ich dziecku dzieje się coś niedobrego. Dotyczy to zarówno uczniów wykluczających, jak i samego wykluczonego. Takie rozmowy nie należą do łatwych. Rodzice sprawców zwykle ignorują problem i mają pretensje, że nauczyciel go wyolbrzymia, a rodzice ofiary wpadają w panikę i również mają pretensje do szkoły, że dopuściła do takiej sytuacji. Trzeba być w naprawdę dobrej równowadze , aby nie dać się zarazić emocjami zarówno jednej, jak i drugiej strony. Z pewnością może pomóc odwołanie się do następujących faktów: widzimy problem i działamy;
- zrobiliśmy X i Y, a zamierzamy zrobić jeszcze Z;
- co było skuteczne, a co nie;
- w jakim zakresie potrzebujemy pomocy rodziców.
Oczywiste jest, że do takiej rozmowy musimy się przygotować. Warto też rozważyć pomoc specjalisty – szkolnego psychologa, pedagoga szkolnego, który będzie dla nas wsparciem również w trakcie spotkania z rodzicami.
Odrzucenie rówieśnicze jest określane jako negatywny stosunek klasy do jednego lub kilku uczniów z danej grupy, co negatywnie wpływa na dalszy rozwój jej członków. Klasa zaczyna postrzegać wykluczaną osobę jako niewartą i niezdolną do uzyskania akceptacji. Z drugiej strony wykluczenie jest dla ucznia bardzo stresującym wydarzeniem. Porównuje się je do innych stresogennych sytuacji, jak utrata rodzica czy ciężka choroba w rodzinie. To dlatego zarówno klasa, jak i wykluczany uczeń potrzebują pomocy ze strony dorosłych. Nie możemy więc bagatelizować problemu, a mądrze jest reagować już na pierwsze sygnały świadczące o wykluczeniu rówieśniczym.
Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat wykluczenia i przemocy rówieśniczej, zachęcamy do obejrzenia cyklu szkoleń Akademii Librus dotyczących tego obszaru:
- Agresja w szkole – co powinien wiedzieć nauczyciel – zobacz <<TUTAJ>>,
- Czy w mojej klasie jest przemoc? Diagnoza nauczyciela – zobacz <<TUTAJ>>,
- Przemoc w klasie – sposoby pracy – zobacz <<TUTAJ>>,
- Profilaktyka przemocy rówieśniczej – relacje w klasie – zobacz <<TUTAJ>>.
Marzena Jasińska Trener, dyplomowany coach, doradca rodzinny. Od lat wspiera rodziców w konsultacjach indywidualnych oraz warsztatach psychoedukacyjnych. Swoją pracę opiera na filozofii Jespera Juula, założeniach Rodzicielstwa Bliskości oraz Porozumienia Bez Przemocy. Specjalizuje się w zakresie neurodydaktyki oraz uczenia się uczniów. Ekspert rozwoju osobistego, komunikacji, negocjacji. W swojej pracy zajmuje się także tematyką mediacji szkolnych, procesów grupowych, zarządzania zmianą w organizacji i zarządzania zespołem. Prywatnie mama dwóch dorosłych synów.